Ale jego najnowszy komentarz „Wildstein zainspirowany III Rzeszą” na stronie wyborcza.pl przekracza wszelkie granice złej woli. Wieliński przeczytał, że w swoim tekście „Przemoc w służbie postępu” Bronisław Wildstein przypomniał sposób myślenia Ernsta Roehma wodza nazistowskich bojówek S.A. i jednocześnie zadeklarowanego homoseksualisty, który gdy był u władzy, na jednej z libacji miał ogłosić: „Jeśli narodowi niemieckiemu nie podobają się moje upodobania seksualne, to ja go za mordę zmuszę, aby je polubił”.