Przypomnijmy, że SDP w swoim oświadczeniu pisze m.in
Znaczna część mediów marginalnie relacjonowała lub też całkowicie zignorowała skalę patriotycznej manifestacji oraz jej przebieg, budując relacje jedynie wokół starć demonstrantów z policją. Nawet to założenie nie zostało jednak zrealizowane z należytą starannością. Starcia pokazywano i komentowano jednostronnie. W relacjach nie uwzględniono ewidentnych błędów służb zabezpieczających ani nie zadawano pytań o możliwość celowego prowokowania i zamieszek. Nie robiono tego także i wtedy, gdy zdjęcia potwierdzające uchybienia organizacyjne i przypadki nasuwające podejrzenia o prowokację były już powszechnie dostępne w internecie.
Prezes SDP Krzysztof Skowroński o wydarzeniach 11 listopada w Warszawie i udziale mediów w ich relacjonowaniu mówi:
To były akty bandytyzmu i barbarzyństwa – tak oceniamy sytuacje, w których ktoś podpala wóz albo atakuje dziennikarzy, i nasze stanowisko jest w tej sprawie jednoznaczne.
Ale nasze oświadczenie składa się z dwóch części. W drugiej jest apelem do dziennikarzy o rzetelność. To jest dla nas bardzo ważne, bo z jednej strony mamy do czynienia ze zdarzeniem naruszającym funkcjonowanie dziennikarzy w przestrzeni publicznej, a z drugiej strony apelujemy do dziennikarzy o rzetelność, to znaczy dostrzegamy nierzetelność w relacjach z 11 listopada.
Skowroński odnosząc się do wypowiedzi honorowego prezesa SDP Stefana Bratkowskiego, który w TVN24 oznajmił, że
" Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich został opanowany przez grupę ludzi o opcji politycznej, którzy w rzeczywistości są politykami, a nie dziennikarzami”,
odpowiada:
Stefan Bratkowski jest honorowym prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i to przykre, że w ten sposób ocenia swoich kolegów po fachu. Oczywiście nie czuję się, nie byłem i nie będę politykiem. Jestem dziennikarzem i - co więcej - czuję, że nie należę do żadnego układu politycznego. Uważam, że to są niesprawiedliwe, niesłuszne oceny, które nie wynikają z analizy tego, co się dzieje, tylko z wewnętrznych przeświadczeń Stefana Bratkowskiego. Jego stwierdzenie jest właśnie uprawianiem polityki.
A co Państwo sądzą o wymianie zdań między Bratkowskim i Skowrońskim?