Reklama

Jerzy Haszczyński o pokojowej Nagrodzie Nobla dla prezydenta Kolumbii

Nie z tego rejonu świata, nie z Ameryki Łacińskiej, spodziewaliśmy się tegorocznego laureata pokojowej Nagrody Nobla.
Jerzy Haszczyński o pokojowej Nagrodzie Nobla dla prezydenta Kolumbii

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Nie dostał jej nikt utożsamiany z problemami, które są najbardziej zauważane przez Europejczyków, a więc i norweskie jury - wojną w Syrii oraz uchodźcami. Co nie oznacza, że jest skandalem albo nawet błędem.

Prezydent Kolumbii dostał przecież nagrodę za wysiłki na rzecz pokoju. To klasyka noblowska, żywcem wyjęta z testamentu twórcy nagrody. Nikt nie podważy, że Juan Manuel Santos przez parę lat prowadził trudne negocjacje z dowództwem skrajnie lewicowej partyzantki FARC po to, żeby zakończyć wojnę. Jedną z najdłuższych wojen świata (ponad pół wieku), krwawą, okrutną, domową.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama