W ataku na mormoński kościół zginęły co najmniej cztery osoby (nie licząc sprawcy), a co najmniej osiem zostało rannych. Sprawca ataku zginął w czasie wymiany ognia z policją.
Kościół mormonów w Michigan zaatakowany przez weterana z Iraku
Sanford na co dzień mieszkał w miasteczku Burton, znajdującym się w pobliżu Grand Blanc, gdzie doszło do ataku. Policja przekazała, że w czasie ataku celowo podpalił świątynię. Grand Blanc, zamieszkiwane przez ok. 7,7 tys. osób miasteczko, znajduje się ok. 100 km na północny zachód od Detroit.
Ranni w ataku zostali hospitalizowani. Ostateczna liczba ofiar może być większa – początkowo policja podawała, że w strzelaninie zginęły dwie osoby, ale po kilku godzinach, w zwęglonych szczątkach kościoła, znaleziono dwa kolejne ciała. Lokalny komendant policji William Renye przyznał, że pewną liczbę osób nadal uważa się za zaginione.
Czytaj więcej
Są zabici i ranni po ostrzelaniu przez snajpera biura amerykańskiego Urzędu Celno-Imigracyjnego (ICE) w Dallas. Sprawca strzelaniny nie żyje. Rzecz...
Napastnik miał użyć substancji łatwopalnej – prawdopodobnie benzyny – by zaprószony przez niego ogień rozprzestrzeniał się szybciej. Być może użył też ładunków wybuchowych. FBI podaje, że prowadzi śledztwo dotyczące „aktu celowej przemocy”.
W momencie, gdy Sanford staranował samochodem drzwi świątyni, w kościele znajdowały się setki osób – wynika z informacji przekazanych przez komendanta Renyego.
Już 30 sekund po otrzymaniu informacji o ataku, na miejsce przybyło dwóch funkcjonariuszy policji, którzy wdali się w wymianę ognia z napastnikiem. Sanford miał zginąć osiem minut po zaatakowaniu kościoła, zastrzelony przez policjantów na parkingu przed świątynią – relacjonował Renye.
Tyle masowych strzelanin miało miejsce w USA w 2025 roku
Z danych amerykańskiej armii wynika, że Sanford służył w piechocie morskiej w latach 2004–2008. Pełnił służbę m.in. w Iraku.
Prezydent Donald Trump napisał w serwisie Truth Social, że był to „kolejny atak wymierzony w chrześcijan w Stanach Zjednoczonych Ameryki”. „Epidemia przemocy w naszym kraju musi się skończyć, natychmiast!” – dodał.
Inny weteran z Iraku strzelał z łodzi do nadbrzeżnego baru
Kilkanaście godzin przed atakiem w Grand Blanc inny weteran piechoty morskiej, który miał za sobą służbę w Iraku, miał być sprawcą strzelaniny w Karolinie Północnej, w której zginęły trzy osoby, a pięć zostało rannych. Policja z Southport podała, że podejrzanym o otwarcie ognia do nadbrzeżnego baru z pokładu łodzi jest Nigel Max Edge. Mężczyzna został postawiony w stan oskarżenia pod zarzutem trzykrotnego zabójstwa oraz pięciu usiłowań zabójstwa.
Z dokumentacji sądowej wynika, że Edge wcześniej nazywał się Sean William DeBevoise, ale zdecydował się na zmianę imienia i nazwiska. W przeszłości mężczyzna skarżył amerykańską administrację za obrażenia, jakich doznał w Iraku – m.in. uraz głowy (pozew został oddalony).
W ciągu ostatnich 24 godzin w USA doszło jeszcze do trzeciej masowej strzelaniny – w kasynie Eagle Pass w Teksasie zginęły co najmniej dwie osoby, a kilka innych zostało rannych.
Z danych organizacji non-profit Gun Violence Archive wynika, że w 2025 roku doszło w USA do 324 masowych strzelanin (za masową strzelaninę uważa się taką, w której poszkodowane zostały co najmniej cztery osoby, nie licząc sprawcy). W całym 2024 roku w USA miało dojść do 586 masowych strzelanin.