W poniedziałek w  Southport w hrabstwie metropolitalnym Merseyside w północno-zachodniej Anglii doszło do ataku na dzieci uczestniczące w zajęciach tanecznych w szkole.

Sprawcą był 17-letni Axel Rudakubana, urodzony w Walii syn Rwandyjczyków. Za pomocą noża zabił trzy dziewczynki w wieku 6, 7 i 9 lat, a dziewięcioro innych dzieci i osobę dorosłą ranił. 

Śmiertelny atak na dzieci doprowadził antyimigranckich demonstracji, zamieszek i starć z policją.

Czytaj więcej

Zamieszki w brytyjskich miastach po zabójstwie dzieci w Southport

W niedzielę premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wydał oświadczenie, które wyemitowano w telewizji. Zwrócił się do osób, które mogą bać się, że będą celem ataku ze względu na rasę lub religię.

Starmer zapowiedział, że szybko dojdzie do zatrzymań, oskarżeń i wydania wyroków. - Chcę, abyście wiedzieli, że ten brutalny tłum nie reprezentuje naszego kraju i postawimy ich przed wymiarem sprawiedliwości - mówił.

Największe od lat zamieszki w Wielkiej Brytanii

Premier powiedział, że osoby biorące udział w zajściach, czy to osobiście, czy też "podżegając je w Internecie, a następnie uciekając", będą żałować swoich czynów.

Pytany o to, czy uważa, że wszyscy biorący udział w zamieszkach byli skrajnie prawicowymi bandytami, odpowiedział: "Jeśli obiera się za cel ludzi ze względu na kolor ich skóry, to jest to skrajna prawica i jestem gotów to powiedzieć. Ale nie ma znaczenia, jaka jest pozorna motywacja. To jest przemoc, a nie protest. Nie ma znaczenia, jaka jest motywacja".

Foto: AFP

Odniósł się także do "grasujących gangów, których celem jest łamanie prawa lub coś gorszego", które zaatakowały hotel dla osób ubiegających się o azyl w Rotherham.

- Nie ma żadnego uzasadnienia dla podjęcia takich działań i wszyscy ludzie o zdrowych zmysłach powinni potępić tego rodzaju przemoc — powiedział.