Były prezydent Donald Trump został lekko ranny w zamachu w sobotni wieczór podczas wiecu w Butler w Pensylwanii.
Według ABC News, zamachowiec wystrzelił aż osiem nabojów z karabinu typu AR z dachu budynku tuż obok miejsca zgromadzenia i w momencie strzelaniny znajdował się w odległości 200–300 metrów od swojego celu. Natychmiast po ataku został zabity przez służby.
Tajne służby podały, że sprawca zamachu i co najmniej jeden uczestnik wiecu nie żyją, a dwóch innych uczestników zostało ciężko rannych.
Źródła organów ścigania poinformowały CNN, że zdarzenie jest badane pod kątem usiłowania zabójstwa.
Czytaj więcej
To już była najbardziej od niepamiętnych czasów dramatyczna kampania wyborcza w najważniejszym kraju świata. Strzały na wiecu Donalda Trumpa czynią...
Jak dotąd nie podano personaliów sprawcy, amerykańskie media podają jedynie,że został on zidentyfikowany przez FBI. Wiadomo, że to biały, młody mężczyzna.
Trump zapewnia: Nigdy się nie poddam
Były prezydent Donald Trump wysłał e-mail do swoich zwolenników z krótką, ale wyzywającą wiadomością po tym, jak został ranny podczas strzelaniny podczas jego wiecu w sobotni wieczór w Butler w Pensylwanii. „TO JEST WIADOMOŚĆ OD DONALDA TRUMPA” – czytamy w krótkim e-mailu. "NIGDY SIĘ NIE PODDAM!".
Sobotni atak był najpoważniejszą próbą zamachu na prezydenta lub kandydata na prezydenta od czasu postrzelenia Ronalda Reagana w 1981 r. Zwrócił on nową uwagę na obawy związane z przemocą polityczną w głęboko spolaryzowanych Stanach Zjednoczonych na niecałe cztery miesiące przed wyborami prezydenckimi. Może także zmienić treść i stan bezpieczeństwa Narodowej Konwencji Republikanów, która rozpocznie się w poniedziałek w Milwaukee.
Nie jest jeszcze jasne, jaki wpływ sobotnia strzelanina będzie miała na plany bezpieczeństwa Konwencji.
Reince Priebus, przewodniczący komisji konwencji – a także były szef sztabu administracji Trumpa – powiedział w sobotni wieczór, że wydarzenie już się rozpoczęło, goście zaczynają przybywać do Wisconsin.
Trump nadal planuje przyjazd, jak twierdzą jego doradcy.
„Prezydent Trump nie może się doczekać, aż dołączy do was wszystkich w Milwaukee podczas naszej konwencji, w której będziemy nominować go na 47. Prezydenta Stanów Zjednoczonych” – stwierdzono we wspólnym oświadczeniu doradców ds. kampanii i przewodniczących konwencji.
Zamach na kandydata republikanów. Prezydent Joe Biden rozmawiał z Donaldem Trumpem
Po strzelaninie prezydent Joe Biden rozmawiał z Trumpem. Biden potępił przemoc w sobotnim wieczorze i we wcześniejszym oświadczeniu stwierdził, że jest „wdzięczny”, że Trump jest bezpieczny.
- W Ameryce nie ma miejsca na tego typu przemoc”– stwierdził prezydent. - To chore. To chore.
Biden, który planował zostać w Delaware na weekend, wraca do Białego Domu wcześniej niż planowano, aby móc w dalszym ciągu otrzymywać informacje od organów ścigania.