Zabójstwo policjantów we Wrocławiu. Nie sprawdzili, czy Maksymilian F. ma broń, dostali zarzuty

Zabójstwo policjantów we Wrocławiu. Trzem policjantom z pierwszego konwoju, którzy zatrzymywali Maksymiliana F., postawiono zarzuty.

Publikacja: 06.03.2024 08:17

Zabójstwo policjantów we Wrocławiu. Nie sprawdzili, czy Maksymilian F. ma broń, dostali zarzuty

Foto: Adobe Stock

Prokurator Dolnośląskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu przedstawił zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z głośnym zabójstwem dwóch policjantów, do którego doszło w grudniu 2023 roku we Wrocławiu. Chodzi o funkcjonariuszy z Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna, którzy zatrzymali Maksymiliana F. po to, by został zawieziony do odbycia połowy wyroku za oszustwa w internecie.

Policjanci „nie dopełnili obowiązków podczas czynności zatrzymania i doprowadzenia Maksymiliana F. do właściwego komisariatu policji, czym działali na szkodę interesu prywatnego i publicznego” – wskazuje Prokuratura Krajowa.

Czytaj więcej

Śmierć policjantów z Wrocławia. Błędy kosztowały życie

Seria tragicznych błędów

Funkcjonariusze (w tym jeden, który już był po służbie i nie powinien brać udziału w zatrzymaniu) przyjechali po Maksymiliana F. i przewieźli do na wrocławski komisariat. Rozpoczęto z nim czynności, jednak okazało się, że nie ma miejsca na tzw. dołku, dlatego zapadła decyzja, że zostanie przetransportowany do innej jednostki – do izby zatrzymań na Krzykach.

Do tego samego hyundaia, którym wcześniej był wieziony, zaprowadziła go już inna policyjna ekipa – Daniel Ł. i Ireneusz M., kryminalni po cywilnemu. F. miał na rękach kajdanki, jeden policjant kierował, drugi usiadł z nim z tyłu.

To najtragiczniejsze zdarzenie w historii polskiej policji.

Tragedia rozegrała się zaledwie kilkaset metrów dalej – porzucone auto na środku drogi znalazł przejeżdżający kierowca. W środku było dwóch policjantów z ranami postrzałowymi. Po kilku dniach zmarli w szpitalu.

Czytaj więcej

Sąd aresztował Maksymiliana F. Do tragedii doprowadziła seria błędów. Znamy hipotezę śledczych

F. uśpił czujność policjantów, oni nie dopełnili procedur

To najtragiczniejsze zdarzenie w historii polskiej policji. Maksymilian F. wziął ze sobą broń (czarnoprochową, na którą nie potrzeba pozwolenia) i z niej zastrzelił policjantów.

Wygląda na to, że F. mógł uśpić czujność zatrzymujących go policjantów. Był spokojny, miał na koncie niski wyrok – pół roku odsiadki za oszustwa internetowe.

Wstępna hipoteza policji zakładała – o czym pisaliśmy – że F. mógł ukryć broń w radiowozie wtedy, kiedy po zatrzymaniu był przewożony na pierwszy z komisariatów (tym samym hyundaiem był wieziony na drugi komisariat). To wskazywałoby, że przeszukanie było pobieżne albo nie było go wcale.

Czytaj więcej

Dlaczego Maksymilian F. miał broń - znamy kulisy tragedii we Wrocławiu

– Broń miał przypiętą do szelek, schowaną pod pachą. Gdyby został przeszukany, nie byłby w stanie jej ukryć – mówi nam jeden ze śledczych.

Dlaczego to zaniedbano – co jest elementarnym wymogiem przy zatrzymaniu. Policjantów zwiodła rutyna, roztargnienie, niedocenienie możliwego zagrożenia – nie wiadomo.

Policjanci milczą

Sami podejrzani nie chcą mówić.

– W śledztwie nie przyznali się do zarzutu i odmówili składania wyjaśnień – wskazują nasze źródła w prokuraturze. Wobec ich milczenia wątpliwości pozostaną.

Czytaj więcej

Atak na policjantów we Wrocławiu, wysłano alert RCB. 44-latek zatrzymany

Czyny zarzucone podejrzanym zagrożone są karą do trzech lat pozbawienia wolności.

Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania po wykonaniu czynności procesowych z podejrzanymi wobec każdego z nich prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych oraz dozoru Policji polegającego na zakazie wzajemnego kontaktowania się” – informuje nas Prokuratura Krajowa.

Maksymilianowi F. grozi dożywocie, pozostaje w areszcie.

Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu wszczęła postępowanie kontrolne w tej sprawie. Na żadne z pytań, które w grudniu zadaliśmy rzecznikowi policji, nie uzyskaliśmy odpowiedzi. „Udzielenie na nie odpowiedzi nie jest obecnie możliwe m. in. z uwagi na prowadzone śledztwo przez Dolnośląski Zamiejscowy Wydział Prokuratury Krajowej we Wrocławiu oraz fakt, że nie zakończyły się jeszcze czynności realizowane przez powołany decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu specjalny zespół składający się z najbardziej doświadczonych dolnośląskich policjantów, zadaniem którego jest kompleksowe i szczegółowe odtworzenie przebiegu czynności realizowanych przez policjantów w dniu 1 grudnia 2023 roku oraz wyjaśnienie ich okoliczności” – odpisał nam asp. szt. Łukasz Dutkowiak. Odmówił nam odpowiedzi nawet na pytania o standardowe procedury podczas zatrzymania podejrzanego czy skazanego, a także, czy policjanci pozostają w służbie.

Przestępczość
Jak Samer A. znalazł się w Orlenie? ABW ostrzegała Daniela Obajtka
Przestępczość
Transmitował w sieci intymne nagrania żony
Przestępczość
Hakerzy mogą spać spokojnie. Skromny urobek cyberbiura
Przestępczość
Masowe zabójstwo na warszawskiej Woli. Podejrzani usłyszeli zarzuty
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Przestępczość
Nastolatkowie znęcali się nad ściśle chronionym ptakiem. Grozi im do pięciu lat więzienia