W Niemczech trwa walka z rodzimym terroryzmem. Daniela Klette z RAF ujęta

Policja ciągle poszukuje członków Frakcji Armii Czerwonej (RAF), najbardziej krwawej organizacji powojennych Niemiec. Na celowniku są też inne grupy.

Publikacja: 29.02.2024 21:14

Oprócz zatrzymanej we wtorek Danieli Klette (z prawej) na listach gończych są jej koledzy: Burkhard

Oprócz zatrzymanej we wtorek Danieli Klette (z prawej) na listach gończych są jej koledzy: Burkhard Garweg (z lewej) i Ernst-Volker Staub

Foto: AFP

Aresztowana właśnie 65-letnia Daniela Klette, terrorystka z RAF, była poszukiwana od trzech dekad. W berlińskim mieszkaniu przechowywała samodzielnie wykonany ładunek wybuchowy i granat. Jak za najlepszych czasów RAF, organizacji, która w 1998 r. po niemal trzech dekadach aktywności ogłosiła publicznie, że poniosła porażkę w swej walce ze strukturami państwa, wobec czego zaprzestaje działalności.

Klette należała do trzeciego i ostatniego pokolenia terrorystów RAF. Pierwsze pod przywództwem Andreasa Baadera i Ulrike Meinhof walczyło z kapitalizmem i amerykańskim imperializmem, drugie o uwolnienie z więzień przywódców pierwszego pokolenia, dla trzeciego walka nie skończyła się, nawet gdy było już jasne, że wsparcie w środowisku lewackim maleje. Po zjednoczeniu Niemiec nie można już było liczyć na pomoc Stasi, służby bezpieczeństwa NRD, która zaopatrywała terrorystów z Niemiec Zachodnich w broń, fałszywe paszporty i pieniądze.

Czytaj więcej

Za miejsce na pontonie dostawali 3 tys. euro. Przemytnicy migrantów za kratkami

Wpadka po latach

Jednak terroryści trzeciego pokolenia zdążyli jeszcze zamordować w latach 90. szefa Deutsche Banku Alfreda Herrhausena i szefa Urzędu Powierniczego Detleva Rohweddera. Ich dziełem był także atak na ambasadę USA w Bad Godesberg.

Nie wiadomo do końca, jaką rolę odgrywała w tych zamachach Daniela Klette. Wiadomo jednak, że wraz z dwoma innymi członkami RAF, Ernstem-Volkerem Staubem oraz Burkhardem Garwegiem, uczestniczyła w co najmniej sześciu napadach rabunkowych na banki czy konwój z transportem gotówki.

Cała trójka potrzebowała dużych pieniędzy na prowadzenie życia, mając na karku cały aparat śledczy i policyjny RFN. Wyznaczono nagrodę wysokości 150 tys, euro za informacje prowadzące do ich ujęcia. Wszystko na nic do ubiegłej jesieni, kiedy to policja otrzymała informacje, że uczestnicząca w kursach brazylijskiego tańca w Berlinie Claudia i prowadząca normalne życie w swym środowisku może być poszukiwaną terrorystką. Jej dwaj wspólnicy są nadal na wolności. Prócz tej dwójki nadal nie jest znany los czterech terrorystów.

34 osoby

Tyle było ofiar śmiertelnych terroryzmu RAF

W sumie 26 członków RAF zginęło w czasie akcji lub w starciach z policją, a 25 zostało skazanych na dożywocie. Za kratami znalazło się także wielu zwolenników RAF za okazywaną pomoc.

Prócz aresztowanej Klette w więzieniach nie ma już dzisiaj ani jednego byłego terrorysty. Ostatnia opuściła mury więzienne kilkanaście lat temu Birgit Hogefeld. Była przywódczynią tzw. trzeciej generacji RAF. Śmiertelnymi ofiarami terroryzmu RAF padły 34 osoby.

Nie tylko RAF

Niemal równocześnie z aresztowaniem Klette pojawiła się informacja o postawieniu w stan oskarżenia kolejnej osoby, która udzielała pomocy terrorystom o neonazistowskiej proweniencji z organizacji Podziemie Narodowosocjalistyczne (NSU).

Terroryzm w Unii Europejskiej

Terroryzm w Unii Europejskiej

PAP

O ile RAF prowadziła otwartą walkę zbrojną ze znienawidzonym systemem kapitalistycznym, o tyle NSU walczyła o czystość rasową Niemiec, eliminując fizycznie imigrantów niepasujących do wizerunku niemieckiej czystej rasy aryjskiej. Przez sześć lat w pierwszej dekadzie tego wieku zamordowano z zimną krwią dziesięć osób. Po samobójczej śmierci dwóch terrorystów NSU w ręce władz oddała się dobrowolnie Beate Zschäpe. Odbywa od siedmiu lat karę dożywotniego więzienia.

Obie organizacje różniła ideologia, ale metody działania były niemal identyczne. Były więc napady na banki i podobne instytucje. Policja była bezradna.

Czytaj więcej

Minister sprawiedliwości Niemiec: Chcę, aby Putin stanął przed sądem

– Zarówno NSU, jak i RAF, których dalekosiężnym celem było obalenie istniejącego porządku publicznego, mają swego rodzaju kontynuatora w postaci organizacji o nazwie Reichsbürger (Obywatele Rzeszy) – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Stefan Troebst, niemiecki historyk.

Ci ostatni nie sięgają po terroryzm, lecz mieli w planach zamach stanu. Po opanowaniu Reichstagu, siedziby Bundestagu, powstać miała tzw. Rada, na czele której stanąć miał regent, 73-letni Heinrich Reuss, potomek rodu książęcego z Turyngii. Wśród członków i zwolenników Reichsbürger znaleźli się żołnierze Bundeswehry, nawet z jednostek specjalnych. Na trop planów trafiła jednak policja, aresztując półtora roku temu tymczasowo dziesiątki osób. Ruch działa nadal pod obserwacją kontrwywiadu.

Przestępczość
Kolejny atak nożownika w Sydney. Zaatakował w kościele
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Przestępczość
Kto zabił 39-latka polskiego pochodzenia? Gangi narkotykowe sieją postrach w Szwecji
Przestępczość
Chiny zalały Wielką Brytanię fałszywkami. Tym razem klienci moga mieć problemy
Przestępczość
Chcieli zarobić na medycznej marihuanie. Zasilili kasę międzynarodowego gangu
Przestępczość
Pięć osób w Sydney zabitych przez nożownika. "Wpadł w szał zabijania"