"Przez kilka miesięcy śledczy Federalnej Policji Sądowej podejrzewali, że kraj Zatoki Perskiej wpływa na decyzje gospodarcze i polityczne Parlamentu Europejskiego, co odbywa się poprzez płacenie dużych sum pieniędzy lub oferowanie cennych prezentów stronom trzecim o znaczącym wpływie politycznym i /lub strategicznej pozycji w Parlamencie Europejskim” - napisała w komunikacie prokuratura.
Prokuratura nie wskazała kraju, którego dotyczy śledztwo. Jej oświadczenie prasowe odnosiło się tylko do „państwa Zatoki Perskiej”. Belgijski dziennik "Le Soir" poinformował, że chodzi o Katar.
W piątek rano, a następnie w ciągu dnia funkcjonariusze Centralnego Urzędu ds. Zwalczania Korupcji w Brukseli przeprowadzili ponad piętnaście rewizji, a cztery osoby, uznane za podejrzane, zostały zatrzymane w celu przesłuchania przez śledczych.
Wśród nich jest Luca Visentini, nowo wybrany sekretarz generalny Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych, były eurodeputowany Grupy S&D Pier-Antonio Panzeri oraz F. G., były asystent parlamentarny Panzeriego i partner Evy Kaili, 44-letnia grecka deputowana, zasiadająca w PE od 2014 roku i jedna z 14 wiceprzewodniczących. Kaili również została aresztowana.
Jej dom przeszukano w piątek późnym popołudniem i została przewieziona na przesłuchanie.
Grecka partia socjalistyczna PASOK, której Kaili jest członkinią, ogłosiła w piątek wieczorem, że usunęła europosłankę ze swoich szeregów.
Brukselska policja w ramach prowadzonego śledztwa weszła dzisiaj do 16 miejsc stolicy Belgii. Zabezpieczono ponad 600 tys. euro w gotówce, skonfiskowane zostały komputery i telefony komórkowe.
Służby prasowe Parlamentu Europejskiego, z którymi skontaktował się Euronews, stwierdziły, że „Parlament Europejski nie komentuje postępowań sądowych”.