Śledztwo CBA i gdańskiej prokuratury w sprawie tzw. korupcji menedżerskiej przy zakupach dla PIT-Radwar – firmy wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej – zatacza coraz szersze kręgi. Do grona podejrzanych dołączyła kolejna osoba – były pracownik spółki.

– Zatrzymany usłyszał zarzut przyjęcia od jednego z kontrahentów kwoty 22 tys. zł – mówi „Rzeczpospolitej" Ewa Burdzińska z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. – Środki te były przekazywane w ramach nienależnej prowizji w wysokości ok. 5 proc. ceny od zakupu urządzeń i usług – dodaje prok. Burdzińska.

Chodziło o sprzęt elektrotechniczny, a łapówka miała być przekazywana w ratach, w okresie od 2012 do 2013 r.

Afera dotycząca korupcji przy zakupach dla zbrojeniowej spółki, która – jak zaznacza na swojej stronie internetowej – jest jednym z czołowych dostawców urządzeń z zakresu elektroniki profesjonalnej dla Sił Zbrojnych, na jaw wyszła niedawno.

Funkcjonariusze z Delegatury CBA w Gdańsku przy współpracy z Żandarmerią Wojskową ustalili, że w PIT-Radwar może dochodzić do nielegalnych praktyk. – Podejrzenia dotyczyły procesu zakupów maszyn, urządzeń i części do nich, realizowanych przez zatrudnionych w logistyce tej spółki – mówi Piotr Kaczotrek z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

CBA uruchomiło operację specjalną kontrolowanego wręczenia łapówki. W efekcie w końcu czerwca agenci zatrzymali dwóch pracowników logistyki spółki – na gorącym uczynku, chwilę po tym, gdy przyjęli gotówkę stanowiącą nielegalną prowizję za zakupy części. Pod zarzutem korupcji gospodarczej trafili do aresztu.

Według CBA podobnych przypadków korupcji było więcej, a proceder mógł trwać od lat. Te podejrzenia wkrótce się potwierdziły – w lipcu wpadł przedsiębiorca, który zawyżał wartość towarów dostarczanych spółce o kilkuprocentową prowizję, którą – po wpłacie pieniędzy za faktury – przekazywał pracownikowi jako łapówkę. Pózniej były kolejne zatrzymania i zarzuty.

Dotąd zarzuty usłyszało sześć osób – czterech pracowników spółki i dwóch przedsiębiorców.

Prezes PIT-Radwar Rafał Kowalczyk zaznacza, że spółka współpracuje z CBA i prokuraturą, i podkreślił, że to PIT-Radwar jest pokrzywdzonym w sprawie.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już dziś, oglądaj relację z Gali wręczenia nagród na rp.pl

Dowiedz się więcej

– Od pierwszych czynności, które były podejmowane, jesteśmy zainteresowani, żeby tę sprawę wyjaśnić – powiedział PAP Kowalczyk.

W firmie powołano zespół do wyjaśnienia sprawy, zmieniane są procedury i osoby odpowiedzialne za zakupy, by takie sytuacje się nie powtórzyły. – Nie mamy żadnej tolerancji dla takich osób, jeśli nadal to nasi pracownicy, są zwalniani w trybie dyscyplinarnym – podkreślił Kowalczyk.

Za korupcję menedżerską grozi do pięciu lat więzienia.

CBA i prokuratura apelują do przedsiębiorców, którym złożono podobne propozycje korupcyjne i dali się uwikłać w proceder, aby się zgłaszali – jeśli poinformują śledczych, zanim ci sami się o tym dowiedzą, będą mogli skorzystać z tzw. klauzuli niekaralności.