Jak informuje BBC, klientka Ubera obudziła się, kiedy kierowca „trzymał rękę pod jej koszulką”. Kiedy próbowała wezwać pomoc, mężczyzna miał wyrwać jej telefon.

Czytaj także: Kierowca Ubera jechał kradzionym Ferrari

 

 

Kobieta odkryła później, że znajduje się w Connecticut oraz, że ??cel jej podróży zmieniono z Nowego Jorku na Boston. Cena za kurs wyniosła ponad tysiąc dolarów. 

Podczas przesłuchania na komisariacie, kierowca samochodu, Harbir Parmar, przyznał się do serii przestępstw związanych z przedłużaniem kursów. Mężczyzna miał na tym zarobić prawie cztery tysiące dolarów.  

W czerwcu tego roku kierowca zostanie skazany. Za porwanie grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. 

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Amerykański adwokat Geoffrey Berman powiedział, że Parmar „terroryzował” swoją ofiarę i zostanie „pociągnięty do odpowiedzialności”.

- To, co zostało zgłoszone, jest okropne. To coś, przez co nikt nie powinien przechodzić - powiedział rzecznik prasowy Ubera. - Gdy tylko się o tym dowiedzieliśmy, natychmiast usunęliśmy tej osobie dostęp do naszej platformy - zaznaczył.