Po raz pierwszy od 2010 r. udział nielegalnej sprzedaży papierosów w Europie przekroczył 10 proc. – wynika z raportu firmy doradczej KPMG. Badanie dotyczące nielegalnego handlu papierosami przeprowadzono w 38 krajach naszego kontynentu, a zaprezentowano na konferencji prasowej w Brukseli w ostatnią środę. Tylko w krajach Unii Europejskiej straty narodowych budżetów w związku z rozrostem szarej strefy wyniosły 16,7 mld euro.

41,8 mld

sztuk papierosów trafiło na rynek UE w 2025 r. z naruszeniem prawa.

Eksperci KPMG oszacowali udział szarej strefy w całym rynku europejskim na 11,1 proc. (w krajach UE na 10,3 proc.). Jednak są kraje, które znacznie tę średnią przekraczają. Liderem jest Francja, gdzie udział nielegalnych papierosów wyniósł aż 41 proc. Drugie miejsce zajmuje Irlandia (35 proc.), gdzie wyroby tytoniowe są najdroższe w Europie. Trzecia jest Belgia z 25 proc. udziałem szarej strefy. W 2025 r. obywatele Unii Europejskiej sięgnęli w sumie po 41,8 mld sztuk papierosów, które trafiły na rynek z naruszeniem prawa.

Czytaj więcej

Agata Kotwica-Stefańska: Nadregulacja i szara strefa w gospodarce

Nielegalne papierosy. Balonowy przemyt i krajowe podróbki

Nielegalne wyroby tytoniowe trafiają na rynek z krajowych zakładów (też działających nielegalnie) oraz z przemytu. Podrabiane papierosy produkowane na miejscu stanowią obecnie 44 proc. wszystkich nielegalnych papierosów na rynku.

– Rozwija się międzynarodowa logistyka tych producentów. Działają szybciej i są coraz bardziej elastyczni – zauważył na konferencji David Bird, przedstawiciel KPMG.

Wciąż poważnym problemem jest przemyt papierosów na teren UE, głównie z Białorusi przez granicę z Litwą i Łotwą. Jak przyznał obecny na konferencji wiceszef litewskiej straży granicznej Donatas Škarnulis, ochrona 700-kilometrowej granicy z Białorusią jest poważnym wyzwaniem, także dlatego, że przemyt odbywa się ostatnio z użyciem balonów. – Ten „balonowy” szmugiel to 84 proc. całego przemytu papierosów na Litwę, przynajmniej z tego, co udało nam się wykryć – relacjonował Škarnulis.

– Potrzebujemy bardziej zintegrowanego podejścia władz krajów unijnych: celnych, podatkowych, policji i innych. Bo tu chodzi nie tylko o handel papierosami, ale też o wielkie przepływy pieniędzy między grupami przestępczymi – zauważył prof. Michele Riccardi z włoskiego instytutu badawczego Transcrime.

Z kolei Christos Harpantidis, przedstawiciel koncernu tytoniowego Philip Morris International jako przyczynę rozrostu szarej strefy wskazał zbyt wysokie opodatkowanie wyrobów tytoniowych. – Potrzebujemy woli politycznej, by zwalczyć ten nielegalny handel – powiedział Harpantidis.

Czytaj więcej:

Podatki Podatek od e-papierosów. Rząd i Sejm pracują równolegle nad swoimi projektami

Pro

Szara strefa w Polsce

Raport KPMG dotyczył też Polski. W naszym kraju w 2025 r. nielegalna konsumpcja wzrosła z 4,3 proc. do 5,3 proc. rynku, czyli 330 mln szt. papierosów. Straty dla budżetu oszacowano na ok. 1,9 mld zł. Jako przyczynę branża tytoniowa podaje głównie złamanie tzw. akcyzowej mapy drogowej, czyli przyspieszenie zaplanowanych wcześniej w ustawie podwyżek podatku akcyzowego.

Skok akcyzy, który w założeniu miał zasilić budżet, nie przyniósł spodziewanych efektów. Ministerstwo Finansów w ubiegłym roku szacowało, że do budżetu państwa z akcyzy na wyroby tytoniowe wpłynie 37,1 mld zł. Udało się zebrać z tego tytułu jedynie 33,61 mld zł, a więc o ponad 3,5 mld mniej niż zakładało MF.

Czytaj więcej

Eksperci o zmianach w akcyzie na e-papierosy: „Refleks” zamiast refleksji