Decyzja sądu zapadła w ramach odszkodowania w wysokości 50 mld dolarów zasądzonego w procesie Jukosu przeciwko Rosji „za nielegalne, motywowane politycznie wywłaszczenie rosyjskiego giganta naftowego w 2003 roku”. Donosi o tym służba prasowa GML - firmy byłych akcjonariuszy Jukosu.

„To ważna decyzja, ponieważ toruje drogę do prawnego egzekwowania naszych sądowych zwycięstw poprzez zajęcie rosyjskiej własności państwowej nie tylko w Holandii, ale także w 168 innych krajach świata zgodnie z Konwencją Nowojorską” – powiedział Tim Osborne, dyrektor generalny GML.

Serwis prasowy firmy poinformował, że jeśli Rosja nadal będzie odmawiać wykonania decyzji sądu, byli akcjonariusze Jukosu wystawią znaki towarowe na licytację.

Przypomnijmy, że inicjowanie przez Kreml ściganie karne właścicieli Jukosu - prezesa Michaiła Chodorkowskiego, wiceprezesa Płatona Lebiediewa rozpoczęło się w 2003 roku. Obaj menadżerowie trafili do kolonii karnej na długie lata. Majątek Jukosu przejęła za symboliczną kwotę, mało wtedy znana państwowa spółka Rosneft. To dzięki złożom Jukosu stała się największym państwowym koncernem paliwowym Rosji.

Po długotrwałej trwającej prawie dekadę sądowej walce podjętej w imieniu kilkudziesięciu tysięcy akcjonariuszy Jukosu przez m.in. GML, niezależny trybunał arbitrażowy w Hadze jednogłośnie stwierdził w 2014 r., że wywłaszczenie było nielegalne i motywowane politycznie, i przyznał byłym udziałowcom ponad 50 miliardów dolarów odszkodowania.

Moskwa wyroku nie uznała, twierdząc, że jest zemstą polityczną. Odwołanie okazało się jednak nieskuteczne. W lutym 2020 r Sąd Apelacyjny w Hadze utrzymał w mocy decyzję z 2014 r i nadał jej klauzulę natychmiastowej wykonalności. Rosyjski reżim odwołał się do ostatniej możliwej instancji.

W listopadzie 2021 r holenderski Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z Hagi przekazując niewielką część sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Amsterdamie ze względów proceduralnych.

Czytaj więcej

Jukos - niekończący się proces sądowy