W poniedziałek sąd ogłosił prawomocny wyrok w głównym procesie dotyczącym Psycho Fans. Dotyczył on 46 osób, którym prokuratura zarzuciła 110 przestępstw, m.in. zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, porwania, brutalne pobicia, udział w tzw. ustawkach, rozboje i kradzieże, a także handel narkotykami. Sąd Okręgowy w Katowicach wymierzył im od 15 lat pozbawienia wolności do kar więzienia w zawieszeniu.

Sąd Apelacyjny nieznacznie zmienił kary dla niektórych członków grupy, uniewinniając ich od poszczególnych zarzutów lub zmieniając kwalifikacje czynów. W jednym przypadku przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W większości utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy.

– Ten wyrok przede wszystkim przyznaje rację prokuratorom i policji, że istniała taka grupa przestępcza, że istotą tej grupy przestępczej była przemoc – skomentował po wyjściu z sali rozpraw prok. Jacek Otola ze Śląskiego Wydział Prokuratury Krajowej. Dodał, że poniedziałkowy wyrok kończy najważniejszy epizod związany z grupą Psycho Fans. – W tym procesie zostali skazani najważniejsi członkowie tej grupy, całe przywództwo bojówki Psycho Fans – zaznaczył.

Jeden z obrońców Przemysław Chmielowski ocenił, że choć w niektórych przypadkach kary zostały obniżone, to jednak obrona nie jest zadowolona z orzeczenia, ponieważ sąd w większości przyznał rację prokuraturze. – Oczywiście obrońcom też, np. na skutek apelacji uchylony został wyrok w zakresie czynu, który był przedawniony, a w pierwszej instancji sąd przypisał popełnienie tego przestępstwa – zwrócił uwagę obrońca.

Kluczowa rola małego świadka koronnego

Sąd apelacyjny stwierdził, że sąd pierwszej instancji – wbrew zarzutom obrońców – był obiektywny i prawidłowo prowadził proces. Potwierdził też wiarygodność zeznań tzw. małych świadków koronnych, skruszonych członków grupy, którzy zdecydowali się na współpracę z policją i prokuraturą i złożyli zeznania obciążające kompanów.

– Jest to proces który pokazał, jak fundamentalnym narzędziem jest mały świadek koronny; w tym przypadku było kilku świadków. Bez tej instytucji tych 46 oskarżonych nie byłoby postawionych przed sądem, a tym bardziej nie zostaliby skazani – wskazał prokurator Jacek Otola w rozmowie z dziennikarzami.

Kluczowe z punktu widzenia prokuratury było w tym procesie uznanie Kajetana B. za winnego zabójstwa, a nie pobicia ze skutkiem śmiertelnym, jak orzekł sąd okręgowy, skazując go na 11 lat więzienia. Sąd Apelacyjny w Krakowie podzielił zdanie oskarżyciela i wymierzył mu za zabójstwo karę 15 lat więzienia.

Natomiast niewiele łagodniejszą karę niż w pierwszej instancji usłyszał m.in. główny oskarżony uznawany za lidera grupy – Maciej M. Sąd apelacyjny uznał, że nie był on winny przywłaszczenia samochodu, ale oszustwa polegającego na niewypłaceniu pieniędzy za zakup auta. W pozostałej części, w której M. odpowiadał za pobicie lidera kibiców innego klubu piłkarskiego, zlecenie zamachu na kolejnego i porwanie dla okupu, wyrok został utrzymany w mocy. Sąd apelacyjny orzekł wobec niego karę łączną 11,5 lat więzienia, czyli o pół roku mniej, niż Sąd Okręgowy w Katowicach.

Sąd dokonał też zmian w orzeczeniach wobec innych członków grupy – m.in. Krzysztofa G. uniewinnił od zarzutu sprzedaży narkotyków, Marcina L. i Mateusza Sz. od udziału w pobiciu, Pawła H. od kradzieży flagi GKS-u. Natomiast Łukasza B. uznał winnym udziału w pobiciu i uchylił uniewinnienie go od tego czynu.

Czytaj więcej

Przywódca kiboli skazany za zlecenie podpalenia akt w budynku sądu

Sędzia: resocjalizacja oskarżonych jest możliwa

W przypadku osób, u których sąd nie modyfikował kwalifikacji czynu, utrzymał on kary wymierzone przez Sąd Okręgowy w Krakowie, uznając, że są sprawiedliwe.

– [Kary–PAP] zdaniem Sądu Apelacyjnego są wystarczające z jednej strony, żeby zaspokoić społeczne poczucie odpowiedzialności, ale i na tyle wystarczające, żeby odnieść skutek w postaci resocjalizacji, bo taka w odniesieniu tutaj do oskarżonych zdaniem sądu jest możliwa – powiedział w ustnym uzasadnieniu przewodniczący składu sędzia sądu apelacyjnego Jacek Polański.

Proces odwoławczy rozpoczął się przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie w marcu. W apelacji prokuratura domagała się wyższych kar dla większości oskarżonych, a obrońcy uniewinnienia, uchylenia wyroku pierwszej instancji, złagodzenia kary. W Sądzie Okręgowym w Katowicach sprawa toczyła się od 2019 do 2023 r. Śledztwo w tej sprawie prowadził Śląski Wydział Prokuratury Krajowej.

To główny, ale nie jedyny proces karny przeciwko grupie Psycho Fans. Prokuratura oskarżyła o działalność przestępczą w ramach gangu ponad 200 osób, a kolejnych 140 osób ma status podejrzanych.

Czytaj więcej

Zabił, bo kibic był za Wisłą Kraków. Policjanci wytropili go po 23 latach od zbrodni