O tym, że ZUS pracuje nad ustaleniem wysokości emerytur czerwcowych, „Rzeczpospolita” informowała jeszcze w kwietniu. Działania prowadzono na podstawie ustawy z 5 sierpnia 2025 r. Łącznie objęły one ponad 220 tys. spraw. W kwietniu ZUS przeliczył 219,5 tys. świadczeń. Niewielka liczba postępowań była wtedy zawieszona, głównie z powodu trwających spraw sądowych lub administracyjnych.

Czytaj więcej

Pracownik na L4 nie zawsze jest chroniony. W tych sytuacjach może stracić pracę

Ponad 133 tys. osób z wyższą emeryturą lub rentą rodzinną

Problem emerytur czerwcowych dotyczył osób, które miały przyznaną emeryturę właśnie w czerwcu w latach 2009–2019. Obowiązywały wtedy mniej korzystne zasady waloryzacji składek, przez co część seniorów otrzymywała niższe świadczenia niż osoby kończące aktywność zawodową w innych miesiącach.

Z danych ZUS wynika, że przeliczenie poskutkowało wzrostem świadczeń dla ponad 133 tys. osób, czyli 61 proc. wszystkich objętych tym procesem. Średnia miesięczna podwyżka wyniosła 163,36 zł. Najczęściej wzrost świadczenia mieścił się w przedziale od 100 do 200 zł.

Czytaj więcej

Firma nie chce dać urlopu w wakacje. Wyjaśniamy, czy ma do tego prawo

Nie wszyscy seniorzy odczują jednak zmianę w portfelu. W ponad 86 tys. przypadków wysokość wypłat pozostała bez zmian. Dotyczyło to między innymi osób, których świadczenie po ponownym przeliczeniu nadal nie przekraczało poziomu emerytury minimalnej lub gdy obowiązywały limity wypłaty świadczeń, np. przy rencie wdowiej.

Świadczenia przeliczono z urzędu

Zdecydowaną większość przeliczonych spraw stanowiły emerytury. Odpowiadały one za 91 proc. wszystkich postępowań. Renty rodzinne stanowiły pozostałe 9 proc.

Seniorzy nie musieli składać dodatkowych wniosków, ponieważ ZUS prowadził przeliczenia z urzędu. Ponad 31 proc. spraw zostało obsłużonych bez udziału pracowników, z wykorzystaniem systemów informatycznych. Dzięki temu cały proces został przeprowadzony szybciej.