Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jaką skalę niemieckie firmy kontynuują działalność w Rosji i jakie deklarują plany inwestycyjne.
  • Jakie stanowisko zajmują w kwestii sankcji oraz wznowienia importu rosyjskich surowców energetycznych.
  • W jakich sektorach widzą największy potencjał wzrostu i jak oceniają ryzyko prowadzenia biznesu w Rosji.

Niemiecko-Rosyjska Izba Handlowo-Przemysłowa (VKH) przedstawiła raport na temat klimatu biznesowego w Rosji. Według gazety RBK, 65 proc. niemieckich firm kontynuujących działalność w Rosji popiera natychmiastowe wznowienie zakupów rosyjskich surowców energetycznych.

Niemcy w Rosji są i inwestują

W badaniu wzięło udział łącznie 265 firm, z czego 167 było w przeważającej mierze całkowicie niemieckich, a 23 z kapitałem szwajcarskim i austriackim. Według badania tylko cztery firmy (2 proc.) planują opuścić rynek rosyjski w najbliższej przyszłości, podczas gdy 71 proc. zamierza kontynuować działalność bez zmian.

Czytaj więcej

Rosyjska armia przegrywa wojnę na swoich tyłach. „150 tys. żołnierzy może zostać odciętych”

W świetle istniejących sankcji antyrosyjskich tylko 5 proc. ankietowanych niemieckich firm spodziewa się zwiększenia eksportu do Rosji w najbliższej przyszłości, a 9 proc. przewiduje jego spadek. Według badania 33 proc. przedsiębiorców nic się nie zmieni, a kolejne 53 proc. nie będzie już eksportować do Rosji.

Pomimo świadomości sytuacji niemiecki biznes kurczowo trzyma się rynku kraju-agresora. Dla 57 proc. ankietowanych firm z dominującym kapitałem niemieckim znaczenie rynku rosyjskiego pozostaje niezmiennie ważne. Blisko co czwarta niemiecka firma (24 proc.) zamierza również inwestować w Rosji w ciągu najbliższych 12 miesięcy, podczas gdy zdecydowana większość (76 proc.) nie ma takich planów. Niemieckie firmy biorące udział w badaniu VTP widzą największy potencjał wzrostu w sektorach IT i telekomunikacji (14 proc.), rolnictwa i przetwórstwa spożywczego (12 proc.) oraz energetyki i surowców (12 proc.).

Do tego 37 proc. ankietowanych niemieckich firm spodziewa się, że „wiele” europejskich firm, które opuściły Rosję, powróci, podczas gdy 57 proc. uważa, że „tylko kilka” powróci.

Biznes niemiecki chce ropy i gazu z Rosji

Aż 65 proc. ankietowanych niemieckich firm poparło wznowienie współpracy energetycznej z Rosją. Uważają, że Niemcy powinny wznowić zakupy rosyjskiej ropy i gazu „jak najszybciej”. Jednak 31 proc. respondentów uważa, że powinno to nastąpić dopiero po zawarciu porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą. Zaledwie 4 proc. kategorycznie sprzeciwia się powrotowi do eksportu rosyjskiej ropy i gazu.

Wśród czynników, które najbardziej negatywnie wpływają na rozwój biznesu w Rosji, niemieccy przedsiębiorcy wskazali: zachodnie sankcje wobec Rosji, wojnę (wywołaną przez Putina – red.) na Ukrainie, trudności z płatnościami bankowymi oraz dynamikę rynku.

Czytaj więcej

Ropa mocno drożeje, bo Iran zawiesił rozmowy z USA

58 proc. wszystkich ankietowanych firm (61 proc. z przewagą kapitału niemieckiego) stwierdziło, że zachodnie sankcje wobec Rosji miały „silny” lub „bardzo silny” wpływ na ich działalność. 31 proc. uważa, że zachodnie sankcje miały na nie niewielki wpływ, a kolejne 8 proc. nie odczuło żadnego wpływu. 81 proc. firm poniosło znaczne straty w wyniku sankcji (20 proc. straciło od 100 tys. do 1 miliona euro, kolejne 20 proc. od 1 miliona do 10 milionów euro, a 1 proc. poniósł straty przekraczające 1 miliard euro). Pomimo deklarowanych strat wszystkie te przedsiębiorstwa w Rosji pozostają do dziś, a ich właściciele wydają się być zupełnie ślepi na rzeczywistość.

Aż 36 proc. ankietowanych niemieckich firm uważa, że sankcje zachodnie szkodzą Niemcom bardziej niż Rosji, podczas gdy tylko 8 proc. uważa, że mają one bardziej negatywny wpływ na samą Rosję. 56 proc. respondentów uważa, że ​​ograniczenia szkodzą obu krajom w równym stopniu.

Niemcy, którzy od wielu lat skarżyli się publicznie i podczas dorocznych spotkań na Kremlu na rosyjską korupcję i biurokrację, teraz twierdzą, że są w Rosji bezpieczni. Rosyjskie działania odwetowe miały jedynie niewielki wpływ na 77 proc. ankietowanych firm. 46 proc. z nich nie poniosło żadnych strat finansowych. 14 proc. oszacowało swoje straty na kwotę do 100 tys. euro, 15 proc. straciło od 100 000 do 1 miliona euro, a 4 proc. od 1 miliona do 10 milionów euro. Spośród rosyjskich ograniczeń, dla ankietowanych firm najistotniejsze były wymogi dotyczące wypłaty dywidend (32 proc.) oraz zmiany w strukturze kapitałowej i własnościowej (22 proc.).

100 mld euro niemieckich aktywów w Rosji

W badaniu zauważono również, że 96 proc. ankietowanych firm, które nadal działają w Rosji, nie doświadczyło prób wrogiego przejęcia. Tylko 4 proc. przyznało, że doświadczyło takich wrogich zachowań ze strony konkurentów (w tym 2 proc. ze strony podmiotów wspieranych przez państwo).

Rosyjsko-Niemiecka Izba Handlowo-Przemysłowa (VKH) to największa zagraniczna społeczność biznesowa w Rosji, zrzeszająca 750 firm członkowskich. Obecnie w kraju działa około 1600 niemieckich firm, a wartość niemieckich aktywów przekracza 100 miliardów euro.

W tym roku prezes zarządu VKH Matthias Schepp, po raz pierwszy od kilku lat, wystąpi na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Sankt Petersburgu (SPIEF) jako moderator dyskusji „Rosja–Niemcy”. „Nie chcemy oddawać tego rynku chińskim i innym azjatyckim firmom” – powiedział.