Péter Magyar stanął na czele węgierskiego rządu 9 maja. Doszło do tego po kwietniowych wyborach parlamentarnych, w których jego partia, Tisza, zapewniła sobie 141 ze 199 miejsc w jednoizbowym parlamencie, Zgromadzeniu Narodowym.

Oznacza to, że partia Magyara ma większość konstytucyjną, niezbędną do cofnięcia reform wprowadzonych w czasie 16 lat rządów Viktora Orbána i Fideszu. Politycy Tiszy obiecywali korektę kursu państwa, w tym zmianę polityki zagranicznej, rozliczenie korupcji, przywrócenie praworządności, a także poprawę sytuacji gospodarczej kraju i odbudowę relacji z kluczowymi sojusznikami.

Czytaj więcej

Péter Magyar: 100 tys. Węgrów żyjących na Zakarpaciu bez podstawowych praw człowieka

Konflikt polityczny na Węgrzech. Péter Magyar: Tamás Sulyok musi odejść

Od chwili swego zwycięstwa w wyborach Magyar wielokrotnie publicznie wzywał prezydenta Węgier, Tamása Sulyoka, do ustąpienia, zapowiadając, że jeżeli prezydent nie zdecyduje się na taki krok, zostanie pozbawiony stanowiska środkami konstytucyjnymi. Premier Węgier wielokrotnie określał prezydenta mianem „marionetki Orbána”, przedstawił mu też ultimatum, zgodnie z którym Sulyok miał zrezygnować z urzędu do 31 maja.

Prezydent Węgier deklarował, że zamierza wypełniać powierzony mu przez deputowanych mandat. – Pozostaję wierny złożonej przysiędze – mówił, podkreślając, że nie ma żadnych przesłanek konstytucyjnych do jego rezygnacji. W piątek jego kancelaria opublikowała stanowisko, w którym podkreślono, że wzywanie prezydenta do dymisji negatywnie wpływa na funkcjonowanie urzędu. Przekazano też, że Sulyok zwrócił się do Komisji Weneckiej o zbadanie sprawy.

Premier Węgier Péter Magyar chce, żeby prezydent Tamás Sulyok podał się do dymisji

Premier Węgier Péter Magyar chce, żeby prezydent Tamás Sulyok podał się do dymisji

Foto: REUTERS/Bernadett Szabo

Prezydent Węgier nie zamierza ustępować ze stanowiska

W poniedziałek w prezydenckiej rezydencji, Pałacu Sándora w Budapeszcie, doszło do spotkania Sulyoka i Magyara. Na późniejszej konferencji prasowej premier Węgier ogłosił, że prezydent odmówił złożenia urzędu. Dodał, że nakaże posłom swojej partii niezwłoczne rozpoczęcie „niezbędnych procedur” w celu usunięcia prezydenta ze stanowiska, zaznaczając, że proces potrwa ok. miesiąca.

– Węgry nie należą do Tamása Sulyoka ani do Viktora Orbána, nie należą do żadnej partii ani systemu politycznego – mówił. – Konstytucja jasno stanowi, że prezydent jest symbolem jedności narodu i strażnikiem demokratycznego funkcjonowania państwa – przekonywał. Magyar nie zdradził przy tym, jakie zmiany w konstytucji zostaną wprowadzone, by usunąć Sulyoka ze stanowiska.

Czytaj więcej

Premier Węgier z wizytą w Polsce. Péter Magyar idzie w ślady Donalda Tuska

– W interesie Węgier leży, by ta instytucja, urząd prezydenta, odzyskała prestiż, który uległ erozji przez milczenie i bezczynność – oświadczył premier Węgier.

Węgierska konstytucja stanowi, że prezydenta na pięcioletnią kadencję wybiera Zgromadzenie Narodowe. Zgłaszany kandydat musi mieć co najmniej 35 lat i poparcie co najmniej 20 proc. posłów. Na Węgrzech prezydent, choć jego urząd ma w dużej mierze charakter ceremonialny, odpowiada za podpisywanie ustaw, ma przy tym prawo weta i może odesłać projekt do Trybunału Konstytucyjnego.