W poniedziałek złoty osłabił się w stosunku do najważniejszych światowych walut. Krajowa waluta traciła w odniesieniu do dolara, który po południu kosztował 3,65 zł. Wyżej wyceniane jest także euro, które umocniło się do prawie 4,24 zł. Jednocześnie mniej płacono za franka szwajcarskiego, który potaniał do 4,63 zł.
Złoty słabnie, dolar zyskuje
O nastawieniu inwestorów w dalszym ciągu w dużej mierze decydują wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Zeszłotygodniowy optymizm związany z nadziejami na zawarcie porozumienia pokojowego pomiędzy USA a Iranem i pełne odblokowanie cieśniny Ormuz wygasł. Przedłużające się negocjacje rodzą coraz większe wątpliwości wśród inwestorów, czego potwierdzeniem jest powrót zwyżek na rynku ropy i odwrót od ryzykownych aktywów. Stąd wyraźne umocnienie dolara na globalnym rynku i wyprzedaż na rynkach akcji. Nieco w cieniu czynników globalnych pozostają dane z krajowej gospodarki.
Czytaj więcej
Premier Izraela Benjamin Netanjahu nakazał przeprowadzenie ataków na południowe przedmieścia Bejrutu. Decyzja ta może skomplikujować wysiłki dyplom...
– Wycena polskiej waluty pozostaje pod dominującym wpływem otoczenia zewnętrznego, mimo piątkowej niespodzianki w krajowych danych o inflacji CPI, które doprowadziły do przetasowań w rynkowych wycenach dotyczących perspektyw polityki pieniężnej w Polsce. Wyraźnie niższa od oczekiwań inflacja w maju sprawiła, że rynek wyraźnie ostudził swoje oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych w 2026 roku (do +25bp). Jednocześnie nie uważamy, by jutrzejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej, czy środowa konferencja prasowa prezesa Narodowego Banku Polskiego, miały istotnie wpłynąć na wycenę przyszłej ścieżki stóp procentowych – wskazują w komentarzu ekonomiści ING Banku.