Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie paradoksalne czynniki, od cen ropy po skutki sankcji, stoją za rekordowym umocnieniem rubla?
  • W jaki sposób silna waluta jednocześnie hamuje inflację i ogranicza dochody rosyjskich eksporterów?
  • Jaki model gospodarczy wspiera obecny kurs waluty i który czynnik może w przyszłości odwrócić ten trend?

Rubel rosyjski zyskał od końca marca 14,1 proc. wobec dolara amerykańskiego. Doświadczył więc w tym okresie największej aprecjacji spośród wszystkich walut świata. Zajmujące kolejne pozycje pod tym względem szekel izraelski oraz forint węgierski umocniły się wówczas odpowiednio o 7,6 proc. i o 7 proc.  W środę po południu za 1 dol. płacono 71,2 rubla, czyli najmniej od lutego 2023 r. Do aprecjacji rubla bardzo mocno przyczynił się wzrost cen ropy naftowej towarzyszący wojnie USA z Iranem.

Czytaj więcej

Szybko rośnie dziura w budżecie Rosji. Droga ropa wcale nie pomaga

Dlaczego rubel najmocniej zyskał na wojnie i drogiej ropie

Siła rubla  jest również wynikiem zarówno spowodowanych sankcjami nierównowag na rosyjskim rynku finansowym, jak i zaostrzonej polityki pieniężnej mającej zrównoważyć ogromne wydatki rządowe na wojnę z Ukrainą. Choć umacniając się, waluta pomaga łagodzić presję inflacyjną, to jednocześnie mocno ściska zyski eksporterów i dochody budżetowe.

– Jeśli rosyjska gospodarka w końcu wyjdzie z trybu wojennego, rubel również wróci do bardziej normalnych poziomów. W tej chwili warunki są idealne do dalszego umocnienia – powiedział agencji Bloomberga Iskander Lutsko,  menedżer portfela w dubajskiej firmie Istar Capital.

Czytaj więcej

Putin zakazał Rosjanom wywozić złoto i ruble za granicę

Maksim Reszetnikow, rosyjski minister gospodarki, stwierdził w zeszłym miesiącu, że rubel może pozostać silniejszy „niż wielu by sobie życzyło” w nadchodzących latach w ramach obecnego modelu gospodarczego, który ogranicza odpływ kapitału. Jednocześnie napływ walut obcych – który zaczął słabnąć po zeszłorocznym zaostrzeniu sankcji USA na rosyjską ropę – gwałtownie wzrósł po odbiciu cen ropy naftowej i poluzowaniu amerykańskich sankcji w reakcji na zakłócenia żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Sprzedaż walut obcych netto przez największych rosyjskich eksporterów potroiła się w kwietniu do 7,3 mld dol. po tym, jak średnia cena ropy Urals wzrosła w marcu do 77 dol. za baryłkę z 44,6 dolarów.