Perspektywa wygaszenia konfliktu na Bliskim Wschodzie wniosła więcej optymizmu na rynek i sprawiła, że inwestorzy nabrali większej ochoty na ryzykowne aktywa. Jednym z beneficjentów poprawy nastrojów jest złoty, który wyraźnie zyskuje w odniesieniu do najważniejszych walut. Notowania dolara do złotego zjechały w dół do poziomu 3,60 zł. Niżej notowane jest także euro, które cofnęło się do 4,23 zł. Kilkugroszowe spadki notuje frank szwajcarski, który kosztuje ok. 4,61 zł. 

Wraca apetyt na ryzykowne aktywa 

Powrót optymizmu na rynki to efekt pozytywnych doniesień z Bliskiego Wschodu. Wstrzymanie przez USA operacji Projekt Wolność, która miała doprowadzić do uwolnienia statków uwięzionych na wodach cieśniny Ormuz, zostało odebrane przez rynki jako krok w stronę wygaszenia konfliktu. To sprawiło, że wrócił apetyt na ryzykowne aktywa. W takim otoczeniu wyraźnie słabnie dolar, który traci na wartości zarówno do euro, jak i walut z naszego regionu. Nie bez znaczenia dla złotego jest dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych, choć rynek nie spodziewa się ich zmiany. – Po zaskakująco wysokiej inflacji CPI za kwiecień (3,2 proc. r./r.) i alarmujących sygnałach z PMI (koszty producentów najwyższe od maja 2022 r.) uwaga skupi się na tonie komunikatu i ewentualnej konferencji. Inwestorzy zastanawiają się, czy Rada podąży śladem Fed i EBC w kierunku jastrzębiej retoryki - zauważa w komentarzu Marek Rogalski, analityk walutowy DM BOŚ.