Pogorszenie nastrojów na rynkach, wywołane sytuacją na Bliskim Wschodzie, sprawia, że notowania krajowej waluty znów są pod presją.

W poniedziałek złoty jest słabszy w stosunku do kluczowych walut, choć skala jego osłabienia nie jest istotna. Krajowa waluta najmocniej traci w odniesieniu do dolara, który kosztuje blisko 3,60 zł. Wyżej wyceniane jest także euro, które umocniło się do prawie 4,23 zł. Z kolei notowania franka szwajcarskiego ustabilizowały się w okolicy 4,60 zł.

Czytaj więcej

Koniec dobrej passy złotego. Waluta lekko traci do dolara i euro

Dolar wraca do łask. Inwestorzy w napięciu patrzą na Bliski Wschód

Na rynek wróciła niepewność, podbijając awersję do ryzyka, co jest reakcją na ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Wbrew zapowiedziom nie doszło do ponownego całkowitego otwarcia cieśniny Ormuz przez Iran. W odpowiedzi Donald Trump zagroził atakiem na irańskie mosty i elektrownie. Jednocześnie pod znakiem zapytania stoi kolejna runda negocjacji pokojowych w Pakistanie w związku z doniesieniami o wycofaniu się z nich strony irańskiej.

W odpowiedzi ceny ropy powróciły do wzrostów. Na fali rosnącej awersji do ryzyka do łask wrócił dolar, co negatywnie przekłada się na sytuację złotego. Rynek jednak nie do końca zdaje się wierzyć w eskalację konfliktu, traktując te wszystkie doniesienia jako element negocjacji przed wtorkowymi rozmowami.

– Sądzimy, że w tym tygodniu globalne czynniki mogą powoli tracić wpływ na krajowy rynek, zwłaszcza jeśli faktycznie dojdzie do sukcesu w negocjacjach pokojowych w Islamabadzie. W takim scenariuszu uwaga inwestorów będzie się kierować w stronę odczytów makro z krajowej gospodarki, które powinny uzasadniać dalszą poprawę sentymentu względem polskich aktywów. Zanim jednak amerykańscy i irańscy negocjatorzy ogłoszą sukces, inwestorzy będą zachowywać się ostrożnie, a wyceny krajowych aktywów będą podążać trendem bocznym – wskazują w komentarzu ekonomiści Banku Pekao.