„Każde działanie, którym jakiejkolwiek osobie umyślnie zadaje się ostry ból lub cierpienie, fizyczne bądź psychiczne, w celu uzyskania od niej lub od osoby trzeciej informacji lub wyznania”. Czy wie pani co to za definicja?
Oczywiście, to definicja tortur z konwencji ONZ. Niestety nie przyjęła się u nas. W polskim kodeksie karnym nie ma zdefiniowanego przestępstwa tortur.
To dlaczego jeszcze tego nie zmieniliście? Było na to ponad pół roku.
Uważam, że skodyfikowanie przestępstwa tortur jest konieczne. Pracujemy nad tym i zapewniam, że taka nowelizacja się pojawi. Komisja kodyfikacyjna prawa karnego przygotowała projekt ustawy naprawczej. Kwestia tortur będzie jedną z ważniejszych do uregulowania w następnej kolejności.
„Za naszych rządów przypadków tortur nie było” – oświadczył niedawno Jarosław Kaczyński i dodał zaraz, że są one stosowane obecnie. Według prezesa PiS torturom poddawane były lub są osoby zatrzymane w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Chodzi m.in. o księdza Michała Olszewskiego. Co pani na to?
Mam inny cytat. „Więzienie to nie sanatorium” – Zbigniew Ziobro. To za czasów PiS sposób traktowania osób pozbawionych wolności uległ bardzo poważnemu zaostrzeniu. Wtedy pojawił się klimat przyzwolenia na surowe podejście do osób pozbawionych wolności w Polsce. Przykładem są doniesienia o wydarzeniach w zakładzie karnym w Barczewie. Ten klimat już się zmienił. Nie ma zgody na takie zachowania w polskich więzieniach.
Czytaj więcej
Ksiądz Michał Olszewski zabrał ze sobą ubrania oraz wodę mineralną, suszone banany oraz kanapki. Umożliwiono mu założenie czapki z daszkiem i komin...
O rzekomym torturowaniu księdza Olszewskiego podczas zatrzymania mówi nie tylko Kaczyński. Inni politycy jego partii też twierdzili, że mężczyźnie temu utrudniano jedzenie, budzono go w nocy, utrudniano sen. Czy wie pani coś na ten temat?
Wiem tyle, ile przekazał szef MSWiA odpowiedzialny za te czynności. Zapewnił, że wszystko przebiegło zgodnie z przepisami, o żadnych nadużyciach nie ma mowy. Ufam mu. A ja odpowiadam za to, co dzieje się z zatrzymanym po doprowadzeniu do aresztu albo więzienia.
Jarosław Kaczyński zarzuca, że jedna z kobiet zatrzymanych w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, która przebywa w areszcie nie otrzymuje paczki higienicznej i musi nosić przez 1,5 miesiąca tę samą bieliznę. To już jest konkretny zarzut w pani stronę.
Zarzuty te są nieprawdziwe, zostało to sprawdzone. Osoba o której mówimy, miała zapas własnej bielizny. Poza tym zatrzymani otrzymują też tzw. bieliznę skarbową, która jest na wyposażeniu jednostki. Tak też było w tym przypadku.
Jak traktowane są osoby zatrzymane w sprawie Funduszu Sprawiedliwości? W Jakich warunkach przebywają?
Nie ma tu żadnych nieprawidłowości. Są traktowani godnie, po ludzku i tak jak wszyscy inni więźniowie o statusie szczególnie chronionych.
Skąd ta szczególna ochrona?
Jest związana z zarzutami, które postawiono księdzu i urzędniczkom. Dotyczą one sprzeniewierzenia ogromnych środków z Funduszu Sprawiedliwości, a fundusz ten jest przecież zasilany także z zarobków więźniów. Dyrektor aresztu musiał wziąć to pod uwagę i m.in. dlatego zdecydował o objęciu ich szczególną ochroną.
W ostatnich latach pojawiały się jednak doniesienia o znęcaniu się przez strażników nad więźniami w niektórych polskich więzieniach. Kopanie po narządach płciowych, bicie młotkiem, zastraszanie, podtapianie - do tego miało dochodzić chociażby w więzieniach w Barczewie czy w Tarnowie. Co zrobiliście w tych konkretnych przypadkach?
Toczy się kilkadziesiąt postępowań przeciwko osobom, które miały się dopuszczać nadużyć. Te sprawy miały miejsce za czasów naszych poprzedników. Odkąd jestem w Ministerstwie Sprawiedliwości, każdy przypadek skarg na niewłaściwe traktowanie jest bardzo szczegółowo badany i wyjaśniany. Poza tym wyciągamy konsekwencje wobec osób, które dopuszczają się nadużyć. Przykładem jest sytuacja ze Służewca, gdzie funkcjonariusze zostali natychmiast odsunięci od pracy i zawiadomiono prokuraturę. Nie ma zgody na niewłaściwe traktowanie więźniów. Podobnie jest w przypadku nieuzasadnionych bądź fałszywych oskarżeń lub naruszenia nietykalności funkcjonariuszy przez skazanych. W takich przypadkach również szybko reagujemy. Przykładem może być napaść na funkcjonariuszy w Grójcu. Zostało złożone zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.
Mówi pani o zmianach doraźnych, a co z systemem? Często to właśnie system zawodzi.
Dyrektorzy jednostek dostali zalecenie racjonalnego stosowania kajdanek w zakładach karnych. Tworzymy też odpowiednie mechanizmy reakcji funkcjonariuszy. Chodzi o proste zasady odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej za niewłaściwe zachowania. Tego brakowało. Wprowadzamy też zasady ochrony dynamicznej, czyli wyprzedzającej, prewencyjnej. Mówię m.in. o tworzeniu relacji funkcjonariusza ze skazanym. Tak działają więzienia na Zachodzie.
Czy sądzi pani, że sprawdzi się to w polskich warunkach?
Jestem przekonana, że ten model się sprawdzi i nie chodzi tu o spoufalanie się, czy wspólną grę w karty. Chodzi o normalny, ludzki kontakt między więźniem i funkcjonariuszem. Tego w ostatnich latach brakowało.
Czytaj więcej
Więzienia są przeludnione. Moim celem jest zmniejszenie liczby więźniów o 20 tys. Pierwsze uzasadnione przedterminowe zwolnienia już nastąpiły - de...
Prawie pół roku temu mówiła pani, że więzienia są przeludnione, a Waszym celem jest zmniejszenie liczby osadzonych o 20 tys. Udało się?
Naszym celem jest, żeby kara miała sens, żeby człowiek wyszedł z więzienia lepszy. Są powody, dla których sąd może zdecydować o warunkowym skróceniu kary. Przez lata stosowanie tego środka było zamrożone. Takie podejście daje szansę na powrót do społeczeństwa tym skazanym, którym została do odbycia zaledwie końcówka kary i zasługują na wyjście. Pamiętajmy przy tym, że o zastosowaniu tego zwolnienia zawsze decyduje sąd.
Co się zmieniło w polskich więzieniach przez ponad pół roku waszych rządów?
Zmieniło się myślenie o karze tych, którzy odpowiadają za wykonywanie kary. Kara nie służy bowiem represji i eliminacji. Kończymy z polityką pozbawienia wolności jako odwetu. Reformujemy szkołę kształcącą funkcjonariuszy służby więziennej. Dokonaliśmy zmian w ścisłym kierownictwie Służby Więziennej oraz trwa proces wymiany kierownictwa poszczególnych zakładów karnych i aresztów śledczych.