Zamiast 25 lat pojawi się kara 30 lat pozbawienia wolności. Oczywiście za najpoważniejsze przestępstwa. Surowiej karani mają być także sprawcy tragicznych wypadków drogowych spowodowanych pod wpływem alkoholu.

„Rzeczpospolita" dotarła do projektu zmian w kodeksie karnym i procedurze karnej, które minister sprawiedliwości wysłał do Rządowego Centrum Legislacji. Założenia zostały wpisane do wykazu prac rządu.

– Jesteśmy gotowi – mówi wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Czytaj więcej

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro
Tomasz Pietryga: Ziobro szuka politycznych diamentów

Idą w górę

Zmiany zakładają likwidację osobnej kary 25 lat więzienia i wprowadzenie elastycznego wymiaru kar. Dla przykładu: za zabójstwo grozi dziś więzienie od 8 do 15 lat, 25 lat albo dożywocie. Po reformie będzie to od 8 do 30 lat więzienia albo dożywocie. Z kolei za spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym dziś grozi od 5 do 15 lat więzienia, 25 lat albo dożywocie. Po reformie będzie to od 5  do 30 lat więzienia albo dożywocie. I kolejny przykład: za fałszerstwo pieniędzy dziś kodeks karny przewiduje od 5 do 15 lat albo 25 lat pozbawienia wolności. Po zmianie będzie groziło od 5 do 25 lat więzienia.

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, wraca do rozwiązań sprzed trzech, czterech lat. Idzie na totalne zaostrzenie kar i odpowiedzialności karnej. Przykład? Po zniesieniu kary 25 lat więzienia za zabójstwo ma grozić 30 lat.

Obok zaostrzenia kar MS przygotowało też cały pakiet związany z tzw. recydywą i wszystkimi środkami, które mogą być stosowane już w postępowaniu karnym wykonawczym. W tej chwili nie ma szczególnej postaci recydywy dla przestępców seksualnych.

– My chcemy wprowadzić kategorię recydywy seksualnej. Będzie to dwukrotne podwyższenie dolnej granicy kary pozbawienia wolności za tego rodzaju przestępstwa – informuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Wydłuży się również okres próby przy warunkowym zwolnieniu, w czasie którego skazany na dożywocie nie może popełnić żadnego przestępstwa, inaczej wróci do więzienia. Dziś ten okres wynosi 10 lat. Po zmianie kodeksu karnego będzie dożywotni. Zwiększy się ponadto okres przedawnienia karalności zabójstwa – z 30 do 40 lat.

– Poczucie sprawiedliwości i konieczność odstraszania od dokonywania przestępstw wymagają, by zwłaszcza te najgroźniejsze spotykały się z możliwie surową karą. Dlatego zmiany zakładają ich zaostrzenie – wyjaśnia resort sprawiedliwości.

Trzeba odstraszać

Dotyczy to zbrodni, które stanowią niewielką część przestępstw – około 2600 przypadków na prawie 290 tys. wszystkich prawomocnie skazanych w 2016 r. – ale wyrządzają największą krzywdę i mają najbardziej tragiczne, często nieodwracalne skutki. Te czyny muszą być karane bezwzględnie i surowo. Projekt przewiduje więc podwyższenie kar m.in. za: rozbój z przedziału od 2 do 12 lat więzienia na karę od 2 do 15 lat. Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej przewidywana kara to od 3 do 20 lat więzienia (dziś jeszcze od 3 do 15 lat).

Nowe typy

Projekt wprowadza także do kodeksu karnego nowe typy przestępstw za czyny, z których część w ogóle dotychczas nie podlegała karze, mimo że była szkodliwa społecznie.

Karom mają podlegać m.in.:

- przygotowanie do zabójstwa, za które ma grozić od 2 do 15 lat pozbawienia wolności;

- przyjęcie zlecenia zabójstwa – od 2 do 15 lat więzienia;

- uchylanie się od naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem – od 3 miesięcy do 5 lat więzienia (dziś grozi jedynie egzekucja komornicza);

- kradzież zuchwała, np. kieszonkowa lub gdy złodziej wyrywa torebkę na ulicy – od 6 miesięcy do 8 lat więzienia bez względu na wartość skradzionej rzeczy.

Projekt rozwiązuje także prawne problemy związane z karaniem osób, które dokonują transakcji cudzą kartą płatniczą albo internetowych przelewów z konta innej osoby bez zgody właściciela. Takie czyny były dotychczas karane jako kradzież, ale sądy miały trudności z określeniem, czy jest to zwykła kradzież, za którą grozi od 3 do 5 lat więzienia, czy też kradzież z włamaniem, karana od roku do 10 lat więzienia.

Adwokat Marta Trawczyńska, Kancelaria Gajewski Trawczyńska i Wspólnicy uważa, że kolejne zaostrzenia nie są potrzebne.

– Dotychczasowy katalog kar wydaje się wystarczający – mówi.