Zmianę rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych podpisali ministrowie Adamczyk i Kamiński, zarządzający odpowiednio Ministerstwem Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji - w ten sposób uchylono przepis nakładający na kierowców samochód obowiązek zmniejszenia prędkości podczas dojeżdżania do przejazdów rowerowych i zachowania szczególnej ostrożności tak by nikogo z wjeżdżających na ten pas nie narazić na niebezpieczeństwo. 

Przepis dawał pierwszeństwo nie tylko już jadącym przez przejazd rowerzystom, ale także tym dopiero wjeżdżającym. Miało to ograniczyć liczbę wypadków w konfliktowych punktach, gdzie samochody stykają się z rowerami. W listopadzie punkt ten został z aktu usunięty, a sama ustawa o prawie ruchu drogowego w żaden sposób nie reguluje sytuacji "rowerzystów wjeżdżających", zobowiązując jedynie do:

„1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na przejeździe„

Usunięcie tego przywileju dla rowerzystów ma rodzić kolejne zmiany w prawie - resort jak podaje brd24.pl pracuje nad przepisem określającym wtargnięcie przez rowerzystę na drogę, czyli zakazu wjeżdżania bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, to jest taki sam zakaz jaki obowiązuje pieszych. Taki kierunek może być bardzo niebezpieczny w przyszłości, kiedy to wina za spowodowanie wypadku może być przerzucana na rowerzystów za "wtargnięcie pod pojazd".