Niewielu kierowców zna sposób na wysokie mandaty. Trzeba złożyć wniosek i poprosić o rozłożenie kary na raty.
Prośbę należy uzasadnić swoją trudną sytuacją finansową. To właściwie jedyny skuteczny argument, którym osoba występująca z pismem może się posłużyć. Jeśli rzeczywiście wykaże, że jej sytuacja jest trudna, to prawie zawsze wniosek zostanie uwzględniony.
Wiele urzędów ma nawet gotowe formularze do wypełnienia. Trzeba w nich podać podstawowe dane: wysokość nałożonej kary, serię mandatu, liczbę proponowanych rat (do dziesięciu).
Pracujący kierowca powinien dołączyć do wniosku zaświadczenie o zarobkach, emeryt – kserokopię odcinka świadczenia, uczeń czy student – kopię legitymacji studenckiej, bezrobotny – zaświadczenie z urzędu pracy, rolnik – dokument z gminy, a żołnierz – zaświadczenie z jednostki.
Na końcu wniosku pojawia się zobowiązanie do regulowania płatności w wysokościach i terminach określonych w decyzji o rozłożeniu na raty.
Gdy mandat wystawi Inspekcja Transportu Drogowego, umotywowany wniosek należy przesłać do Głównej Inspekcji Transportu Drogowego, dołączając do niego dokumenty potwierdzające informacje zawarte w piśmie.
Jeżeli kierowca w ciągu siedmiu dni nie zapłaci mandatu ani nie zwróci się o rozłożenie go na raty, sprawa trafi do postępowania egzekucyjnego.
W portfelu i na policyjnym koncie
Fotoradary rejestrują: przekroczenie dopuszczalnej prędkości i przejazd na czerwonym świetle. Zgodnie z taryfikatorem mandatów za przekroczenie prędkości przysługuje mandat i punkty karne:
Za przejazd na czerwonym świetle: