Z projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, który trafił ostatniego dnia starego roku do Komisji Prawniczej, wykreślono art. 34, zgodnie z którym „farmaceuta podczas świadczenia usług farmaceutycznych ma obowiązek poszanowania intymności i godności osobistej pacjenta" oraz dbać, aby inne współpracujące z nim osoby, obcując z pacjentem, przestrzegały tego obowiązku.

Zdaniem Marcina Wiśniewskiego, farmaceuty i przewodniczącego Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA), usunięcie zapisu jest błędem, bo wprowadzana ustawą opieka farmaceutyczna zakłada, że pacjent będzie mógł uzyskać w aptece pomoc w rozwiązaniu problemów, które chciałby zachować dla siebie. – Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek czuł się komfortowo, opowiadając o problemach zdrowotnych przy całej kolejce osób. Po to konsultacja lekarska odbywa się w osobnym gabinecie lub choćby za parawanem, by zapewnić pacjentowi intymność i poszanowanie godności – zauważa mgr Wiśniewski.

Z kolei wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) Marek Tomków zauważa, że wykreślenie art. 34 nie musi być równoznaczne z tym, że w aptekach zabraknie osobnych gabinetów do opieki farmaceutycznej: – Być może będzie można je wprowadzić rozporządzeniem do ustawy – zauważa.

O wiele bardziej farmaceutów niepokoi brak kar za próbę ingerencji w niezależność zawodową farmaceuty. Jednym z najważniejszych zapisów nowej ustawy był art. 35 (przez zmianami z 31 grudnia 2019 r. – art. 36), zgodnie z którym „aptekarz samodzielnie podejmuje decyzje w zakresie sprawowania opieki farmaceutycznej oraz udzielania usług farmaceutycznych, kierując się wyłącznie dobrem pacjenta i nie jest związany w tym zakresie poleceniem służbowym". Miało to uniezależnić farmaceutów od – narzucanego w niektórych aptekach prowadzonych przez duże podmioty – realizowania celów sprzedażowych często rozbieżnych z interesem pacjenta. Jak tłumaczą aptekarze, w wielu podmiotach prowadzonych przez duże sieci apteczne farmaceuci zmuszani są do proponowania pacjentom suplementów diety określonych firm.

NRA dziwi, że, jak głosi zmieniany przez projekt art. 103 w ust. 2 w pkt 10 ustawy – Prawo farmaceutyczne, sankcjom podlegać będzie dopiero pracodawca, który będzie próbował ingerować w niezależność farmaceuty w sposób „uporczywy".

– Bo co to znaczy „uporczywy"? Przedsiębiorca będzie musiał latami nakłaniać farmaceutę do decyzji niekorzystnych dla pacjenta, by uznano, że działa niezgodnie z prawem? Czy zrobić to 100 razy, a 99 razy pozostać bezkarny – pyta Marek Tomków.

Z kolei Marcin Wiśniewski uważa, że po konsultacjach projekt dalece odbiega od przygotowanego przez zespół przy Ministerstwie Zdrowia: – Teraz jest dokumentem tak wypaczonym, że żadna zmiana, jeżeli nie będzie gruntowna, nie wpłynie na rzeczywistość rynku. Farmaceuta jest medycznym zawodem zaufania publicznego, posiada samorząd uregulowany art. 17 Konstytucji RP, natomiast UoZF w obecnym kształcie odbiera farmaceucie wolność, a samorządowi konstytucyjne prawo przez wykluczenie możliwości wykonywania pieczy nad zawodem – mówi.

Etap legislacyjny: Komisja Prawnicza