Chodzi o poprawkę do projektu ustawy o zawodzie farmaceuty zaproponowaną przez posła Pawła Rychlika. Pozwala ona wojewódzkiemu inspektorowi farmaceutycznemu (WIF) unieruchomić hurtownię, aptekę lub jej część, gdy ich kierownikowi uniemożliwia się wykonywanie jego zadań.

W swoim apelu przedstawiciele dziesięciu organizacji związanych z biznesem farmaceutycznym argumentują, że dzisiejsze przepisy m.in. prawa farmaceutycznego zapewniają kierownikowi wystarczającą niezależność, a nowa regulacja, przewidująca czasowe zamknięcie placówki, może pozbawić dostępu do leków.

– To manipulacja – uważa wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) Marek Tomków. – Mieliśmy wiele sygnałów o ograniczaniu uprawnień kierowników, czyli osób odpowiedzialnych za leki i zdrowie pacjentów. Właściciele aptek i hurtowni potrafią wprowadzać lewy towar i fałszować dokumentację, a gdy kierownik reaguje, uciszają go – mówi.

Czytaj także:

Aptekarz nadal bez niezależności - projekt ustawy o zawodzie farmaceuty

Michał Byliniak, wiceszef NRA i były prezydent Grupy Farmaceutycznej Unii Europejskiej, zauważa, że każda ocena nadużycia i decyzja o zamknięciu placówki będzie należała do WIF:

– Trudno więc uznać jakikolwiek automatyzm przepisu. By zapewnić pełne spektrum reagowania, warto dołożyć karę finansową za ograniczanie niezależności farmaceuty – podkreśla mgr Byliniak.

Etap legislacyjny: prace w podkomisji