Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie stanowiska prezentują sądy w kwestii wykorzystania dowodów uzyskanych niezgodnie z prawem w postępowaniach antymonopolowych?
  • Na jakich podstawach prawnych opierają się argumentacje dotyczące wykorzystania materiałów z kontroli operacyjnej przez UOKiK?
  • Jakie obawy i zastrzeżenia wyrażają prawnicy w kontekście dopuszczalności nielegalnych dowodów w sprawach cywilnych?
  • Jakie warunki lub testy muszą zostać spełnione, aby nielegalnie uzyskany dowód mógł być dopuszczony do postępowania?

Wyrok zapadł w sprawie kary ok. 13,5 mln zł nałożonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na sześć spółek uznanych winnymi zmowy przetargowej na rynku podkładów kolejowych. Przedsiębiorcy mieli uzgadniać, kto złoży jaką ofertę na poszczególne zadania w przetargu oraz jaką kwotę zaproponuje.

Jedynym dowodem potwierdzającym zmowę były stenogramy z podsłuchów. Kontrolę operacyjną w odrębnym postępowaniu karnym prowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Uzyskała na nią zgodę sądu. Problem w tym, że stenogramy te przekazała w niejasnym trybie prezesowi UOKiK. A ten wykorzystał je dowodowo.

Czytaj więcej

Rejestr klauzul niedozwolonych znika z sieci. UOKiK zapowiada powrót w nowej formie

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił nałożoną karę uznając, że w postępowaniu antymonopolowym nie można wykorzystać dowodów zebranych w sprawie karnej przez służby (sygnatura akt: XVII AmA 85/20). Odwołał się do konstytucji i wynikających z jej gwarancji dla wolności i tajemnicy komunikowania się obywateli. Zgodnie z art. 49 prawa te mogą zostać ograniczone wyłącznie w ustawie. Tymczasem żadne przepisy nie zezwalają prezesowi UOKiK na wykorzystywanie materiałów z kontroli operacyjnej.

Podsłuchy można wykorzystać w sprawie cywilnej i antymonopolowej

Sąd Apelacyjny w Warszawie, do którego odwołał się prezes UOKiK, podszedł do problemu z drugiej strony i uchylił wyrok I instancji. Jego zdaniem nie ma żadnych przeszkód, by uzyskane nielegalnie dowody mogły zostać wykorzystane w postępowaniu cywilnym czy antymonopolowym.

„Nie istnieje żaden przepis zakazujący stronie zgłoszenia wniosku dowodowego obejmującego dowód uzyskany w sposób sprzeczny z prawem (np. z uwagi na naruszenie dóbr osobistych, a także praw z art. 47, 49 i 51 konstytucji). O wartości dowodowej konkretnego dowodu winien zdecydować sąd na podstawie własnego przekonania, w oparciu o wszechstronnie zebrany i rozważony materiał dowodowy” – napisał w uzasadnieniu niedawno zapadłego wyroku (sygnatura akt: VII AGa 478/25).

– Wyrok potwierdza, że sam nielegalny sposób pozyskania dowodu nie dyskwalifikuje jego mocy dowodowej, o ile jego przeprowadzenie nie narusza rzetelności postępowania – zauważa Julia Solga-Bielawska, radca prawny, senior associate w zespole prawa konkurencji w firmie doradczej Olesiński i Wspólnicy.

Czytaj więcej

Sąd będzie musiał uzasadnić zgodę na podsłuch

W postępowaniu cywilnym dopuszczalne są wszelkie środki dowodowe

Orzeczenie budzi spore obawy wśród części prawników. W praktyce oznaczałoby ono, że nie ma znaczenia, jak pozyskano dowód. Bez trudu można sobie choćby wyobrazić, że przedsiębiorca nagrywa konkurencję, a potem anonimowo przekazuje taki materiał UOKiK.

– Kompletnie niezrozumiałe jest dla mnie przyjęcie przez SA, że kodeks postępowania cywilnego nie wyłącza powoływania się przez stronę na nielegalne dowody. Argumentacja SA w praktyce prowadziłaby bowiem do zignorowania naruszeń prawa przez strony sporu cywilnego będące organami publicznymi – komentuje adwokat Krzysztof Witek z kancelarii Schoenherr Attorneys at Law.

Czytaj więcej

Sławomir Wikariak: Pegasus niczego nie nauczył rządzących

Zdaniem SA art. 309 kodeksu postępowania cywilnego wskazuje na otwarty katalog dowodów.

„Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że możliwe jest dowodzenie w postępowaniu cywilnym za pomocą wszelkich środków dowodowych, a nie tylko wprost wymienionych w k.p.c., o ile są one nośnikami informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a ich wykorzystanie nie pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa” – można przeczytać w uzasadnieniu wyroku odwołując się do wyroku SN z 21 maja 2010 r. (sygnatura akt: II CSK 643/09).

Mec. Witek wskazuje na wewnętrzną sprzeczność tego uzasadnienia.

– Z jednej strony sąd przywołuje pogląd SN, który wprost wskazuje, że w postępowaniu cywilnym dopuszczone są wszystkie dowody, o ile ich wykorzystanie nie pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa, a już w kolejnym twierdzi, że nie istnieje żaden przepis zakazujący stronie zgłoszenia wniosku dowodowego obejmującego dowód uzyskany w sposób sprzeczny z prawem – akcentuje adwokat.

369

decyzji dotyczących ochrony konkurencji wydał prezes UOKiK w 2025 r.

580 mln zł

wyniosły łączne kary nałożone przez UOKiK za działania ograniczające konkurencję w 2025 r.

Trudno zdobyć dowody na zmowy przetargowe

UOKiK uważa z kolei, że bez możliwości wykorzystania wyników kontroli operacyjnej skuteczność ścigania czynów nieuczciwej konkurencji byłaby mocno ograniczona.

– Nie jest tajemnicą, że porozumienia ograniczające konkurencję mają zazwyczaj tajny charakter oraz że przedsiębiorcy podejmują trud w ukryciu dowodów na ich zawarcie – przekonuje Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK.

– Szczególnego znaczenia nabiera to w przypadku zmów przetargowych. Przedsiębiorcy lub ich przedstawiciele zaangażowani w zmowę z reguły mają świadomość grożącej im potencjalnie odpowiedzialności karnej, stosują coraz bardziej wysublimowane metody działania i dokładają wszelkich starań, aby ją ukryć lub zniszczyć wszelkie dowody, które mogłyby o niej, choćby pośrednio, świadczyć. Zmowy tego typu są zazwyczaj zawierane ustnie podczas bezpośrednich spotkań lub telefonicznie – dodaje.

Czytaj więcej

Piotr Szymaniak: Jeden wyrok, tyle możliwości

Test proporcjonalności przed wykorzystaniem podsłuchów

Sąd zastrzegł, że możliwość wykorzystania nielegalnie pozyskanego dowodu zależy od tego, czy będzie służyło to ochronie dóbr o większym znaczeniu, niż dobra, które naruszono.

„Istotne znaczenie ma bowiem zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy zagwarantowaniem i poszanowaniem praw jednostki w związku z pozyskaniem dowodów a dążeniem do wyjaśnienia okoliczności zgodnie z prawdą” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

– W praktyce oznacza to konieczność każdorazowego wykonania testu proporcjonalności – oceny wagi dowodu z podsłuchu i jego znaczenia dla ochrony interesu publicznego w zestawieniu z ingerencją w prawa jednostki (tajemnicę komunikowania się, prywatność). Wykorzystanie dowodu z podsłuchu będzie dopuszczalne tylko wtedy, gdy posłuży on ochronie dóbr o proporcjonalnie większym znaczeniu niż dobra, które naruszono – wyjaśnia mec. Julia Solga-Bielawska.

– Prezes UOKiK powinien więc przed wykorzystaniem dowodu z bezprawnego podsłuchu każdorazowo wyważyć, czy interes publiczny przeważa nad prawami jednostki. Musi pamiętać przy tym, że interes publiczny nie jest automatycznie nadrzędny nad indywidualnym, a zasada praworządności i rzetelnego procesu przemawiają za tym, aby władza publiczna wykorzystywała nielegalnie pozyskane dowody jedynie w wyjątkowych sytuacjach – zaznacza.