Reklama

Infantino jak Ochódzki. To nie podobieństwo fizyczne jest najbardziej uderzające

Gianni Infantino, podobnie jak Donald Trump, jest zakochany w sobie. Ale wie, że w przypadku tegorocznego mundialu karty rozdaje nie FIFA, a Stany Zjednoczone.
Gianni Infantino, Stanisław Tym

Gianni Infantino, Stanisław Tym

Foto: Wikimedia Commons/Domena Publiczna/Marcin Gierasimowicz/PAP/EPA/Madla Hartz

Grupa idealistów, z pomocą wrażliwej i odważnej liderki, staje naprzeciw szefa-oportunisty, zakochanego w sobie, władzy i pieniądzach. W filmowej wersji tej historii, takiej z happy endem z dawnego Hollywood, w finałowej scenie zobaczylibyśmy dramatyczny koniec rządów aroganta.

W przypadku prezydenta FIFA, jeśli rzeczywistość przypomina filmową, to tę z przygód prezesa klubu sportowego Tęcza w „Misiu” i „Rozmowach kontrolowanych”. Podobieństwo Gianniego Infantina do Ryszarda Ochódzkiego jest bowiem nie tylko fizyczne, w części wątków możemy znaleźć wspólny mianownik.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama