Grupa idealistów, z pomocą wrażliwej i odważnej liderki, staje naprzeciw szefa-oportunisty, zakochanego w sobie, władzy i pieniądzach. W filmowej wersji tej historii, takiej z happy endem z dawnego Hollywood, w finałowej scenie zobaczylibyśmy dramatyczny koniec rządów aroganta.
W przypadku prezydenta FIFA, jeśli rzeczywistość przypomina filmową, to tę z przygód prezesa klubu sportowego Tęcza w „Misiu” i „Rozmowach kontrolowanych”. Podobieństwo Gianniego Infantina do Ryszarda Ochódzkiego jest bowiem nie tylko fizyczne, w części wątków możemy znaleźć wspólny mianownik.