Mimo rozwoju nowych rynków magazynowych w ostatnich dziesięciu latach fundamentem logistyki i przemysłu w Polsce wciąż jest sześć regionów, w których i najemcy, i deweloperzy są najbardziej aktywni. Jak podaje firma doradcza Newmark Polska, Warszawa, Polska centralna, Poznań, Trójmiasto (do magazynowej czołówki trójmiejski region dołączył pod koniec 2023 r.) oraz Górny i Dolny Śląsk skupiają ponad 80 proc. krajowych zasobów magazynowych, czyli ponad 30 mln mkw. – Przewaga tych lokalizacji wynika z kilku czynników – ich skali, rozwiniętej infrastruktury, rynku pracy i wieloletniej koncentracji kapitału – wyjaśniają analitycy. 

Czytaj więcej

Polscy inwestorzy rozpychają się na krajowym rynku nieruchomości komercyjnych

Specjalizacja i drogi

– Dominację „szóstki” widać zarówno po stronie podaży, jak i popytu. W ostatniej dekadzie w tych regionach powstało ponad 20 mln mkw. magazynów, to ponad 77 proc. powierzchni oddanej w tym czasie w całym kraju – wskazuje Agnieszka Giermakowska, dyrektor działu badań rynkowych i doradztwa, lider ds. ESG w Newmark Polska. W tych sześciu największych regionach wynajęto w tym okresie ponad 46 mln mkw. powierzchni (prawie 84 proc. całego popytu).

Czytaj więcej

Inwestorzy nie tracą zaufania do Polski

Tzw. wielka szóstka to system uzupełniających się hubów, które pełnią odmienne funkcje w krajowej logistyce. Jakub Kurek, dyrektor działu powierzchni przemysłowych i magazynowych w Newmark Polska, zaznacza, że ich przewaga wynika przede wszystkim ze specjalizacji. Jak wyjaśnia, wybór lokalizacji coraz rzadziej opiera się wyłącznie na porównaniu kosztów, a coraz częściej na dopasowaniu jej charakteru do modelu operacyjnego firmy. – I tak Trójmiasto rozwija przede wszystkim logistykę portową i kontenerową, wykorzystując rosnącą rolę Bałtyku w handlu międzynarodowym i obsłudze importu. Polska centralna pozostaje kluczowym hubem dystrybucji krajowej i naturalnym punktem konsolidacji i dalszej redystrybucji towarów. Górny Śląsk łączy funkcje logistyczne z przemysłowymi, tworząc stabilny ekosystem dla produkcji i operatorów obsługujących łańcuchy dostaw – mówi dyrektor Kurek. – Dolny Śląsk i Poznań pełnią zaś rolę zaplecza logistycznego dla Europy Zachodniej, korzystając z bliskości granicy i rozwiniętej infrastruktury transportowej. Warszawa jest największym rynkiem konsumpcyjnym w Polsce oraz kluczowym obszarem logistyki ostatniej mili, gdzie koncentruje się obsługa najbardziej wymagającego popytu detalicznego.

Atrakcyjność lokalizacji na rynku magazynów rośnie wraz z rozwojem infrastruktury. 

Pozycję Warszawy i Polski centralnej jako kluczowych hubów dystrybucyjnych w kraju umacniają nowe odcinki autostrady A2 w kierunku wschodnim i rozbudowa trasy S7. –  Widzimy też „rozlewanie się” rynku poza granice aglomeracji, w stronę Błonia, Grodziska Mazowieckiego, Siedlec. Dzięki nowym inwestycjom oferują one niższe koszty przy zachowaniu dobrej dostępności do rynku warszawskiego i krajowej sieci transportowej – zauważa dyrektor Giermakowska.

Czytaj więcej

Wyścig z czasem na polskim rynku magazynów. Brakuje dużych modułów

Jakub Kurek dopowiada, że na Górnym Śląsku kluczowe znaczenie ma rozwój drogi ekspresowej S1, która poprawia połączenia z południem Europy i wzmacnia pozycję regionu jako centrum magazynowo-przemysłowego, szczególnie pod względem produkcji i nearshoringu. Dolny Śląsk korzysta z kolei z rozbudowy korytarzy północ–południe, umacniając swoją rolę zaplecza logistycznego dla Czech i Niemiec. Rośnie też znaczenie Trójmiasta, gdzie Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej i rozwój trasy S6 poprawiają dostępność portów i sprawność obsługi ładunków.

– Największy potencjał transformacyjny w skali kraju mają dziś rozbudowa autostrady A2 na wschód, korytarz S7, łączący północ i południe oraz rozwój Via Carpathia (S19), tworzącej oś transportową wzdłuż wschodniej granicy Unii Europejskiej. W dłuższej perspektywie inwestycje te mogą zwiększyć atrakcyjność logistyczną wschodniej Polski, włączając ją w międzynarodowe łańcuchy dostaw i tworząc alternatywę dla dotychczas dominujących tras zachodnich – mówi Giermakowska.

Pracownicy pilnie potrzebni

Atutem największych rynków jest też dostęp do pracowników.  – Pod względem stabilnego zaplecza kadr – zarówno pracowników operacyjnych, jak i specjalistów – lokalizacjami pierwszego wyboru są Dolny i Górny Śląsk oraz Poznań. Regiony te wyróżniają się dużymi zasobami pracowników magazynowych i produkcyjnych, a także relatywnie dużą dostępnością kompetencji technicznych, co pozwala na szybkie skalowanie zespołów i większą elastyczność w okresach sezonowych – twierdzi cytowana w raporcie Danuta Protasewicz z Grafton Recruitment. – Warszawa i Trójmiasto przyciągają inwestorów dzięki napływowi pracowników z zagranicy, co częściowo łagodzi lokalne niedobory. Polska centralna, szczególnie okolice Łodzi i Strykowa, oferuje natomiast dostęp do pracowników z doświadczeniem magazynowym, dzięki czemu pozostaje atrakcyjna dla operatorów e-commerce i firm dystrybucyjnych obsługujących cały kraj.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Megalotnisko zmienia mapę mieszkań pod Warszawą. Te miasta zyskają najwięcej

Pro

Są też rynki poza „szóstką”, które rozwijają się dzięki lokalnym przewagom. – Lubuskie korzysta z bliskości granicy niemieckiej i przebiegu korytarzy S3 i A2, co wzmacnia jego atrakcyjność dla firm obsługujących rynki zachodnie. Z kolei Rzeszów rośnie dzięki inwestycjom Panattoni i CTP oraz rozwojowi sektorów lotniczego i obronnego, co pokazuje, że wyspecjalizowane branże mogą wspierać wzrost także poza głównymi hubami – podkreśla Agnieszka Giermakowska. Dodaje, że w dłuższej perspektywie udział „wielkiej szóstki” w zasobach może się stopniowo zmniejszać, jednak nadal pozostanie na bardzo wysokim poziomie – raczej nie niższym niż 70 proc. zasobów kraju.

Wielkie transakcje na rynku magazynów 

Jak wynika z raportu firmy doradczej Axi Immo, rynek magazynowo-produkcyjny rozpoczął rok bardzo aktywnie. Od stycznia do marca wynajęto 1,58 mln mkw. powierzchni (roczny wzrost: 47 proc.). Deweloperzy dostarczyli w tym czasie 653 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej (o 4 proc. mniej rok do roku), a współczynnik pustostanów spadł do 7,3 proc. (o 1,2 pkt proc).

Największą aktywność najemców Axi Immo odnotowuje w woj. mazowieckim (316 tys. mkw. wynajętych magazynów), wielkopolskim (309 tys. mkw.), dolnośląskim (255 tys. mkw.) i w łódzkim (228 tys. mkw.). Wśród najemców nadal dominowały firmy związane z handlem internetowym, dystrybucją i sektorem logistycznym. Widoczny był również powrót aktywności operatorów logistycznych. 

Czytaj więcej

Magazyny nie podzielą losu biur, skąd najemcy przenoszą się do tańszych krajów

Eksperci wskazują największe transakcje. To m.in. nowa umowa najmu 67,6 tys. mkw. przez firmę produkcyjną w Marq Wrocław V Logistics Centre w woj. dolnośląskim. Przedłużono też umowę najmu 68,3 tys. mkw. (firma z sektora handlowego) w Logistic City Piotrków Trybunalski (woj. łódzkie)  oraz przedłużono umowę najmu z ekspansją 48 tys. mkw. (operator logistyczny) w Panattoni Park Warsaw South Janki (III) w woj. mazowieckim.

Renata Osiecka, właścicielka i partner zarządzająca Axi Immo komentuje, że pierwszy kwartał tego roku przyniósł poprawę nastrojów, szczególnie w obszarze nowych umów i ekspansji. – Firmy coraz częściej podejmują odkładane decyzje o rozwoju, koncentrując się przede wszystkim na optymalizacji sieci dystrybucyjnych i poprawie efektywności operacyjnej – mówi Osiecka. – Widzimy także większą aktywność operatorów logistycznych, których udział w strukturze najmu zaczyna rosnąć.