Od października szkoły wyższe mogą prowadzić wspólne interdyscyplinarne studia nie tylko na jednej uczelni. Dotyczy to zarówno szkół publicznych, jak i niepublicznych. Taką zmianę wprowadziła ostatnia nowelizacja prawa o szkolnictwie wyższym.

Pierwszy taki kierunek ma ruszyć już od marca.

– To chemia i inżynieria materiałów specjalnego przeznaczenia na poziomie studiów drugiego stopnia o profilu ogólnoakademickim. Otworzą je wspólnie Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Politechnika Łódzka – zapowiada Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Nabór na studia rusza już w styczniu. Na każdej uczelni terminy się nieco różnią.

– Studenci rekrutują się na trzech uczelniach równolegle i ta, którą wybiorą, pozostaje do końca ich uczelnią macierzystą. To na niej będą się uczyć przez pierwszy semestr, a na następne dwa wyjadą kolejno na uczelnie partnerskie. Ostatni semestr dyplomowy zaliczą znów na uczelni macierzystej – wyjaśnia Agnieszka Mrozek, prodziekan ds. studenckich i kształcenia z Wydziału Chemicznego Politechniki Łódzkiej.

Każda z uczelni kształci w specjalnościach, w których ma największe osiągnięcia. Celem kierunku jest wykształcenie specjalistów, którzy posiadają wiedzę niezbędną do interpretacji i opisu zjawisk chemicznych, fizykochemicznych oraz do prowadzenia prac laboratoryjnych.

Zgodnie z prawem taki międzyuczelniany kierunek może zostać utworzony tylko przez szkoły mające uprawnienia do nadawania stopnia doktora habilitowanego – każda w innej dyscyplinie naukowej lub artystycznej odpowiadającej kierunkowi studiów interdyscyplinarnych. Sposób prowadzenia, organizację oraz zasady finansowania i rozliczania kosztów studiów interdyscyplinarnych określa umowa zawarta między uczelniami. Absolwenci otrzymają wspólny dyplom ukończenia studiów.

– Dużym ułatwieniem dla uczelni jest możliwość utworzenia wspólnego minimum kadrowego dla takiego interdyscyplinarnego kierunku oraz połączenia sił i doświadczeń – mówi Łukasz Szelecki.

Wcześniej było to niemożliwe. Uczelnie współpracowały ze sobą, ale nie mogły utworzyć kierunku wspólnego. Studenci, którzy chcieli poznawać dwie dyscypliny naukowe, np. informatykę i biotechnologię czy mechatronikę i medycynę, musieli studiować kilka kierunków na różnych uczelniach. Dzięki zmianie prawa nie będzie to konieczne.

Tak prowadzone kierunki studiów mają odpowiadać na zapotrzebowanie rynku pracy.