Egzamin maturalny to jeden z najważniejszych egzaminów w życiu każdego człowieka. Decyduje on o naszej przyszłości, o tym, kim będziemy i czy dostaniemy się na wymarzone studia. Dlatego warto wiedzieć, jakie możliwości ma młody maturzysta w sytuacji, gdy jest przekonany, iż jego praca nie została oceniona w rzetelny sposób, zaś uzyskany wynik powinien być wyższy. Niestety możliwości te nie są wielkie, a droga do dochodzenia swoich praw jest drogą długą i krętą. Dlatego w pierwszej kolejności warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy na pewno racja leży po mojej stronie.

Czas na sprawdzenie ograniczony

Gdy wyniki z danego przedmiotu są dla maturzysty dużym zaskoczeniem, należy złożyć w terminie sześciu miesięcy wniosek do właściwej okręgowej komisji egzaminacyjnej (OKE) o wgląd do pracy. Dzięki temu maturzysta zapozna się z liczbą punktów, jaką egzaminator przyznał mu za dane zadanie, czy przyznane punkty zostały prawidłowo podsumowane, czy żadne z zadań nie zostało przy ocenie pominięte. Prawo takie przyznaje art. 44 zzz ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty.

Zgodnie natomiast z Zasadami organizowania i przeprowadzania wglądu do pracy egzaminacyjnej OKE w Warszawie (dalej Zasady OKE), dyrektor OKE wyznacza termin wglądu oraz czas trwania wglądu, który nie może być krótszy niż 30 minut. Na wniosek przeglądającego swoją pracę maturzysty wyznaczony czas wglądu, w miarę możliwości, może zostać wydłużony. Co ciekawe, zgodnie z Zasadami OKE praca może być przejrzana jedynie przez zdającego maturę, co kłóci się z brzmieniem art. 44zzz ustawy o systemie oświaty, który takie uprawnienie przyznaje również rodzicom ucznia. Ponadto pracy nie może przejrzeć pełnomocnik maturzysty, nawet jeżeli dysponuje notarialnym pełnomocnictwem szczególnym do dokonania tej konkretnej czynności.

Co więcej, nie można robić zdjęć własnej pracy. Jest to praktyka OKE utrudniająca maturzystom dochodzenie własnych interesów i wykazanie własnych racji, także w przypadku najgorszego scenariusza tj. na drodze sądowej. Dlatego warto mimo wszystko złożyć do OKE wniosek o wykonanie fotokopii pracy, a także wniosek o przejrzenie pracy przez pełnomocnika. Zgodnie z zapisami wcześniej wspomnianych Zasad OKE (punkt 1 ustęp 3, punkt 5 ustęp 6) rozpatrzenie wniosku będzie odmowne. Warto jednak posiadać taką odmowę na potrzeby przyszłego, ewentualnego postępowania sądowego, bowiem żadne przepisy prawa wzmiankowanych kwestii nie regulują, zaś procedury wglądu do pracy maturalnej są dokumentem o charakterze porządkowym, niemającym mocy prawotwórczej, ograniczającym za to prawa maturzysty.

Weryfikacja sumy punktów

Następnie, w ciągu dwóch dni roboczych od dnia dokonania wglądu, maturzysta ma prawo skierować do dyrektora OKE wniosek wraz z uzasadnieniem o dokonanie weryfikacji sumy punktów (art. 44zzz ustęp 3 ustawy o systemie oświaty). W ciągu 14 dni od dnia otrzymania przedmiotowego wniosku dyrektor OKE informuje wnioskodawcę o wyniku weryfikacji. Jeżeli pomimo dokonania powtórnego sprawdzenia pracy, OKE dalej stoi na stanowisku, iż praca została oceniona w sposób poprawny, to w przypadku, gdy maturzysta jest pewny swojego, jedyne, co mu pozostaje to droga sądowa.

Do niedawna nie do końca jasne było, gdzie niezadowolony z oceny maturzysta ma skierować swoje roszczenia. W praktyce zdarzało się, że skargi na decyzje czy to kuratora oświaty czy ministra edukacji narodowej albo dyrektora OKE dotyczące m.in. odmowy unieważnienia egzaminu bądź wydania kserokopii pracy maturalnej, były przez sądy administracyjne odrzucane. Naczelny Sąd Administracyjny staje, bowiem na stanowisku, że procedura rozstrzygnięcia przez organy administracji właściwe w sprawach oświatowych sporów wynikających ze stosowania przepisów regulaminu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów nie ma cech postępowania administracyjnego, a rozstrzygnięcie w tej mierze nie następuje w drodze decyzji administracyjnej (postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 20 lutego 1985 r., sygn. akt SA/Gd 1174/84). Nieco świeższe orzeczenie dotyczące tej kwestii prezentuje postanowienie NSA z dnia 24 lutego 2000 r. (I SA 1428/99), które stanowi, że egzamin dojrzałości to forma komisyjnej oceny poziomu wykształcenia ogólnego absolwentów szkół średnich z zakresu przedmiotów określonych obecnie rozporządzeniem ministra edukacji narodowej w sprawie szczegółowych warunków i sposobu przeprowadzania sprawdzianu, egzaminu gimnazjalnego i egzaminu maturalnego z 25 czerwca 2015 r. (DzU z 2015 r. poz. 959). W konsekwencji przyjąć należy, że oceny otrzymane z poszczególnych przedmiotów egzaminu dojrzałości (tak pisemnego, jak i ustnego) nie są decyzjami administracyjnymi, absolwentów natomiast przystępujących do tego egzaminu nie można uważać za strony w rozumieniu art. 28 kodeksu postępowania administacyjnego.

Bez odwołania do sądu

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Powyższe poglądy, co prawda zostały sformułowane na gruncie poprzedniego stanu prawnego, niemniej jednak uznać go trzeba za miarodajny również w odniesieniu do obecnego stanu prawnego, który jest zdecydowanie bardziej przejrzysty w tej materii. Mianowicie art. 44 zzk ustęp 4 ustawy o systemie oświaty stanowi, że wyniki egzaminu maturalnego są ostateczne i nie służy na nie skarga do sądu administracyjnego.

Wobec powyższego jedyną możliwością, jaka pozostaje maturzyście jest droga postępowania cywilnego przed sądem powszechnym. W pierwszej kolejności może pojawić się wątpliwość, co do dopuszczalności drogi sądowej. Choć prawo do nauki jest jednym z podstawowych praw obywatelskich, to nie do końca oczywistym jest, iż stanowi ono dobro osobiste. Katalog dóbr osobistych jest katalogiem otwartym, który cały czas ulega rozszerzeniu, dlatego też ostatecznie sąd postanowi czy kwestia roszczeń powinna zostać merytorycznie rozstrzygnięta w orzeczeniu kończącym postępowanie.

podstawa prawna: Ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jedn. DzU z 2015 r. poz. 2156).

Komentarz

Krzysztof Topolewski, adwokat, Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych P.J. Sowisło & Topolewski S.K.A.

W Polsce dochodzenie swoich roszczeń przez maturzystę na drodze postępowania sądowego stanowi nowość. Jak dotąd miejsce miał tylko jeden taki proces. Zdaniem odwołującej się maturzystki bezpodstawnie nie zaliczono jej prawidłowej odpowiedzi w wyniku, czego zabrakło jej jednego punktu, by dostać się na wymarzone studia w trybie stacjonarnym. Maturzystka wnosiła o odszkodowanie z tytułu naruszonych dóbr osobistych, mianowicie prawa do nauki i prawa do twórczości naukowej. Jednakże sąd oddalił powództwo twierdząc, że do naruszenia dóbr osobistych nie doszło, bowiem powódka i tak dostała się na studia, zaś praca egzaminacyjna nie jest twórczością naukową, lecz określoną w przepisach formą oceny poziomu wykształcenia ogólnego.

Niezależnie jednak od tego, jakie zapadnie rozstrzygnięcie, tego typu działania być może zmotywują więcej maturzystów do walki o swoje prawa, a przede wszystkim wyklarują drogę do odwołania się od wyników matury.