Prokurator Michał Ostrowski został powołany na zastępcę Prokuratora Generalnego w listopadzie 2023 roku przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.  Wcześniej był dyrektorem Departamentu ds. Przestępczości Gospodarczej w Prokuraturze Krajowej.   Zajmował się koordynacją spraw tzw. „dzikiej reprywatyzacji” i mafii VAT-owskich.   

Czytaj więcej

Prezes TK doniósł na "zorganizowaną grupę przestępczą". Pisze o "zamachu stanu"

Zarzuty o śledztwo ws. zamachu stanu

Niedługo po zmianie rządu w wyniku przegranych przez PiS wyborów parlamentarnych Ostrowski wszczął śledztwo w sprawie tzw. zamachu stanu na podstawie zawiadomienia od prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Wówczas prokurator generalny Adam Bodnar zawiesił go na okres 6 miesięcy i powołał rzecznika dyscyplinarnego ad hoc, który miał sprawdzić, czy działania podjęte przez Ostrowskiego doprowadziły do oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa. Prokuratura Krajowa postawiła mu siedem zarzutów, m.in., że nie zarejestrował zawiadomienia prezesa TK w systemie ewidencyjnym prokuratury i zaczął wykonywać czynności procesowe, wbrew wewnętrznym przepisom. 

Czytaj więcej

Adam Bodnar zawiesza swojego zastępcę, prok. Michała Ostrowskiego

Michał Ostrowski do dziś uważa, że jego zawieszenie było bezpodstawne i bezprawne, ale się mu podporządkował. W sierpniu 2025 r. Sąd Dyscyplinarny zdecydował o przedłużeniu zawieszenia. Teraz ten sam sąd podjął decyzję o jego zakończeniu. Oznacza to, że prokurator Ostrowski formalnie może wrócić do pracy jako zastępca PG, gdyż nie został z tej funkcji odwołany.

Dziś przed Sądem Dyscyplinarnym miał się stawić w charakterze świadka senator Adam Bodnar, były prokurator generalny. Sąd uwzględnił usprawiedliwienie jego nieobecności koniecznością udziału w posiedzeniu komisji senackiej i wyznaczył rozprawę na lipiec. 

Sąd dyscyplinarny „odwiesił” już prokuratora od akt w garażu

Przypomnijmy, że niedawno Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym podjął identyczną decyzję o  nieprzedłużeniu zawieszenia innego śledczego z czasów rządów PiS  - Jerzego Ziarkiewicza. Na tym byłym szefie Prokuratury Regionalnej w Lublinie wciąż  ciążą zarzuty o przetrzymywanie akt w garażu, blokowanie śledztw  i nieprawidłowości finansowe.

Czytaj więcej

Powrót „człowieka Ziobry”. Zaskakująca decyzja ws. prokuratora Ziarkiewicza