Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, Anna Adamiak, potwierdziła, że wniosek o dalsze zawieszenie śledczego, który stał się symbolem upolitycznienia prokuratury za czasów Zbigniewa Ziobry, został odrzucony.  

Decyzja sądu dyscyplinarnego jest wykonalna natychmiast. Oznacza to, że prokurator, pojawi się w pracy tuż po świętach. Uzasadnienie tego postanowienia poznamy 8 kwietnia, co może otworzyć drogę do ewentualnego odwołania. Co ciekawe, decyzja nie była jednomyślna – jeden z członków składu orzekającego zgłosił zdanie odrębne. 

Akta w garażu i czteroletnie zatory

Jerzy Ziarkiewicz znalazł się w centrum skandalu po kontroli przeprowadzonej w lubelskiej prokuraturze po 2023 roku. Ujawniono wówczas tzw. „wątek garażowy” – w pomieszczeniach gospodarczych odnaleziono akta spraw, które według części śledczych i mediów miały być celowo „mrożone”, by nie zaszkodzić politykom PiS - ówczesnej partii rządzącej.

Lista zarzutów stawianych byłemu szefowi jest jednak znacznie dłuższa. W niektórych sprawach decyzje procesowe miały być wstrzymywane przez ponad cztery lata. Opóźnienia dotyczyły też przekazywania spraw między jednostkami. Śledczy badają także, jak to możliwe, że prokurator przejechał prywatnym autem 120 tys. kilometrów w ciągu jednego roku, co kosztowało budżet państwa ponad 140 tys. zł.

Czytaj więcej

Prokurator, który trzymał akta w garażu, ma duże kłopoty i dyscyplinarkę

Ziarkiewicz wciąż pobiera 43 tysiące złotych pensji

Były prokurator regionalny został zdjęty z funkcji w lutym 2024 r., a od października tego samego roku pozostaje zawieszony. Wobec Ziarkiewicza prowadzone są dwa równoległe postępowania: dyscyplinarne – dotyczące naruszenia przepisów i uchybienia godności urzędu oraz karne – w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień.

W drugim postępowaniu prokuratura jest już gotowa postawić Ziarkiewiczowi zarzuty (w tym poświadczenia nieprawdy i ukrywania dokumentów, za co grozi do 10 lat więzienia), ale sprawa utknęła w martwym punkcie. Powodem jest immunitet, którego Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego nie uchyliła przez ponad rok.

Czytaj więcej

Prokurator od „akt w garażu" straci immunitet? Jest wniosek

Sytuacja budzi ogromne emocje również z powodów finansowych. Mimo trwających postępowań dyscyplinarnych i karnych, Ziarkiewicz ma wciąż pobierać pełne uposażenie w wysokości ponad 43 tys. zł brutto miesięcznie. Sąd dyscyplinarny jak dotąd nie podjął decyzji o obniżeniu jego wynagrodzenia, odraczając posiedzenie w tej sprawie do 9 kwietnia.  

Obwiniony prokurator w otoczeniu prezydenta i polityków

Mimo poważnych kłopotów z prawem, Jerzy Ziarkiewicz pozostaje aktywny publicznie. Były prokurator regularnie pojawia się w towarzystwie polityków PiS, a niedawno otrzymał nominację do prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa i Obronności – gremium doradczego przy Andrzeju Dudzie.

Powrót Ziarkiewicza do czynnej służby w prokuraturze po zakończeniu okresu zawieszenia będzie jednym z najtrudniejszych testów dla obecnego kierownictwa resortu sprawiedliwości, które zapowiadało głębokie rozliczenia wewnątrz struktur prokuratorskich.