Prokurator Ewa Wrzosek nie straci immunitetu. SN zakończył sprawę

Prokurator Ewa Wrzosek zachowa immunitet. Sąd Najwyższy umorzył we wtorek postępowanie o zgodę na pociągnięcie jej do odpowiedzialności karnej.

Publikacja: 23.04.2024 12:31

Ewa Wrzosek

Ewa Wrzosek

Foto: TV.rp.pl

Decyzja SN to konsekwencja ruchu Prokuratury Regionalnej w Łodzi, która w ostatnim czasie przejęła tę sprawę do prowadzenia. W ubiegłym tygodniu prokuratura ta wycofała z Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu i ściganie Wrzosek zwracając się przy tym o umorzenie sprawy. W konsekwencji we wtorek Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN podczas niejawnej rozprawy uwzględniła prośbę prokuratury i umorzyła sprawę.

Czytaj więcej

SN zdecydował: prok. Mróz zachowa immunitet. W tle sprawa prok. Wrzosek i Pegasus

Wrzosek komentując decyzję SN w rozmowie z Rzeczpospolitą powiedziała, że odczuwa gorzką satysfakcję. Dodała, że byłaby zainteresowana merytorycznym rozstrzygnięciem zamkniętej właśnie sprawy. - Czysto osobiście czuję się bardziej zmęczona niż zadowolona rozstrzygnięciem tej sprawy. Taka spóźniona sprawiedliwość jest zaprzeczeniem sprawiedliwości – mówi Wrzosek.

Zapowiedziała przy tym podjęcie kroków prawnych wobec osób, które doprowadziły do skierowania wobec niej wniosku o uchylenie immunitetu.

Ziobro chciał ścigać prok. Wrzosek i prok. Mróz

Zakończone we wtorek postępowanie immunitetowe dotyczy jednej z dwóch warszawskich prokuratorek, którym prokuratura zarządzana przez Zbigniewa Ziobrę chciała postawić zarzuty przekazania informacji niejawnych ze śledztwa osobom nieuprawnionym

Chodzi o Ewę Wrzosek i jej koleżankę Małgorzatę Mróz, byłą wiceszefową Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz. Według pierwotnych ustaleń szczecińskiej prokuratury, Wrzosek poprosiła Mróz o przekazanie niejawnych informacji z dwóch śledztw dotyczących wypadków warszawskich autobusów w 2020 r., które prowadziła żoliborska prokuratura. Wrzosek miała otrzymać m.in. wyniki badań kierowcy na zwartość alkoholu i narkotyków oraz zeznania świadków.

Materiały te miały potem trafić do Michała D. z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego z warszawskiego ratusza. Tłem całej operacji miała być - według śledczych - toczącą się wtedy kampania prezydencka. Sprawę tę komentowała prok. Wrzosek, zdaniem której była to próba zastraszenia jej przez ministra Ziobrę. Informowała też wtedy, że była inwigilowana systemem Pegasus.

SN nie zgodził się na uchylenie immunitetu

W konsekwencji do SN trafił wniosek o uchylenie immunitetów dwóm prokuratorkom. W kwietniu ub.r. Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN odmówiła wydania takiej decyzji wobec prok. Mróz. Prokuratura złożyła jednak zażalenie na tę decyzję. W drugiej instancji SN zawiesił jednak postępowanie. Nie udało się bowiem zebrać składu, który mógłby rozstrzygnąć tę sprawę. W międzyczasie szczecińska prokuratura, która chciała ścigać Mróz wycofała jednak zażalenie. W odpowiedzi na ten ruch prokuratury SN odwiesił postępowanie i pozostawił bez rozpoznania wcześniejsze zażalenie szczecińskiej prokuratury. Tym samym prok. Mróz zachowała immunitet i sprawa została ostatecznie zakończona.

Postępowanie wobec prok. Wrzosek toczyło się zdecydowanie wolniej. Odbyło się kilka rozpraw w sądzie I instancji. W międzyczasie sprawa została przekazana z prokuratury w Szczecinie do prokuratury w Łodzi. Po analizie sprawy łódzka prokuratura wycofała wniosek w sprawie uchylenia immunitetu Wrzosek. Wtorkowa decyzja SN nie kończy jednak postępowania prokuratorskiego w sprawie ujawnienia informacji ze śledztwa.

Sygnatura akt: I ZI 49/22

Decyzja SN to konsekwencja ruchu Prokuratury Regionalnej w Łodzi, która w ostatnim czasie przejęła tę sprawę do prowadzenia. W ubiegłym tygodniu prokuratura ta wycofała z Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu i ściganie Wrzosek zwracając się przy tym o umorzenie sprawy. W konsekwencji we wtorek Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN podczas niejawnej rozprawy uwzględniła prośbę prokuratury i umorzyła sprawę.

Wrzosek komentując decyzję SN w rozmowie z Rzeczpospolitą powiedziała, że odczuwa gorzką satysfakcję. Dodała, że byłaby zainteresowana merytorycznym rozstrzygnięciem zamkniętej właśnie sprawy. - Czysto osobiście czuję się bardziej zmęczona niż zadowolona rozstrzygnięciem tej sprawy. Taka spóźniona sprawiedliwość jest zaprzeczeniem sprawiedliwości – mówi Wrzosek.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Samorząd
Krzyże znikną z warszawskich urzędów. Trzaskowski podpisał zarządzenie
Prawo pracy
Od piątku zmiana przepisów. Pracujesz na komputerze? Oto, co powinieneś dostać
Praca, Emerytury i renty
Babciowe przyjęte przez Sejm. Komu przysługuje?
Spadki i darowizny
Ten testament wywołuje najwięcej sporów. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok
Sądy i trybunały
Sędzia WSA ujawnia, jaki tak naprawdę dostęp do tajnych danych miał Szmydt