Największy polski profesjonalny portal społecznościowy GoldenLine ma już zarejestrowanych prawie 883 tys. zawodowych profili – prawie o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Właściciele części z nich otwarcie deklarują status osoby zainteresowanej zmianą pracy.
Na innym krajowym serwisie skierowanym do specjalistów, Profeo.pl, gdzie liczba zarejestrowanych użytkowników wzrosła do 350 tys., nie ma wprawdzie takiej funkcji, ale – jak zaznacza Elżbieta Flasińska, rzeczniczka grupy Pracuj (do której należy serwis) – już sam wzrost liczby profili świadczy o gotowości do rozmów rekrutacyjnych. Potwierdzają to headhunterzy.
– Powszechność profesjonalnych portali społecznościowych sprawia, że pracownicy są dziś bardziej widoczni i bardziej dostępni dla headhunterów i pracodawców. W wielu przypadkach na portalach znajdują się gotowe CV, co dla rynku jest sygnałem otwarcia na rozmowy o zmianie pracy – ocenia Artur Skiba, szef polskiej spółki firmy rekrutacyjnej Antal International.
Oferta na Xmas party
To otwarcie na rozmowy widać w tegorocznych badaniach firmy doradczej Universum, w których ponad połowa (53 proc.) z niemal 15,5 tys. polskich specjalistów stwierdziła, że w perspektywie pół roku lub roku rozważa zmianę pracy. Odsetek osób, które twierdzą, że nie planują takiej zmiany, zmniejszył się w tym roku do 13 proc. (z 18 proc. w 2010). Anna Macnar, szefowa Universum Polska, zwraca uwagę, że w badaniu widać też spadek zadowolenia z pracy, co przekłada się na zwiększoną gotowość do jej zmiany.
Pod koniec roku realizacji tych planów mogą sprzyjać gwiazdkowe imprezy w firmach – już od kilku tygodni przedstawiciele firm rekrutacyjnych radzą, by wykorzystać przedświąteczny okres do zawodowego networkingu, czyli wzmocnienia swej sieci kontaktów zawodowych.
– To idealna pora roku, aby spotkać się ze znajomymi, których dawno nie widzieliśmy – z jednej strony, aby uczcić nadchodzące święta, z drugiej aby powiadomić ich, że szukamy pracy i jesteśmy otwarci na nowe propozycje. Akceptujmy wszystkie zaproszenia, zarówno te od rodziny i znajomych, jak i biznesowe – nigdy nie wiadomo, kogo spotkamy i jakie propozycje się pojawią. Pamiętajmy tylko, aby wcześniej się do takich spotkań odpowiednio przygotować, nie szaleć z alkoholem i nie zapomnieć o zabraniu kilku dodatkowych wizytówek – radzi Michał Młynarczyk, szef Hays Poland.
O słuszności takich działań jest przekonany Karol, pracownik jednej ze spółek medialnych, który w tym roku nie ignoruje żadnego zaproszenia na świąteczne przyjęcie. Ocenia, że przynajmniej jedno z nich zaowocuje konkretnymi rozmowami o pracy. Jednak w obecnej sytuacji gospodarczej, przy zagrożeniu kryzysem w niektórych branżach, szanse na faktyczną zmianę posady mogą być mniejsze.
Sprawdzić swą wartość
Artur Skiba zaznacza, że choć potencjalni kandydaci są dziś otwarci na rozmowy, to często zależy im na sprawdzeniu swej pozycji na rynku.
W rezultacie tylko co trzecie – czwarte spotkanie kończy się faktyczną zmianą pracodawcy.
Jak dodaje, największą ostrożność kandydatów widać dziś w branżach zagrożonych pogorszeniem koniunktury – np. w budownictwie, motoryzacji, przemyśle. Z kolei najbardziej chętni do zmian są specjaliści z branż, gdzie panuje prosperity – na czele z IT. Tam pracodawcy częściej są skłonni do konkurowania wysokością wynagrodzenia, a względy finansowe to nadal najbardziej skuteczny argument w decyzji o zmianie posady.
Jednak liczą się też inne czynniki – dla wielu osób (zwłaszcza dla kobiet) bardzo istotna jest stabilność zatrudnienia, możliwości rozwoju i szkoleń, które oferuje pracodawca, oraz atmosfera w pracy. Rośnie też znaczenie wizerunku. – Są firmy, które nie płacą najlepiej, a ludzie i tak nie chcą stamtąd odchodzić – podkreśla Artur Skiba.