– Od początku lat 90. XX wieku, gdy powstały u nas pierwsze centra, przez tę branżę przewinęło się około miliona Polaków –ocenia Katarzyna Swatowska, szefowa grupy Call Center przy Stowarzyszeniu Marketingu Bezpośredniego i dyrektor marketingu i PR w Call Center Poland. Według szacunków SMB w całej branży pracuje obecnie ok. 200 tys. osób. To oznacza, że spora część z nas zna pracę w call center przynajmniej ze słyszenia. Inni z mediów albo z internetowych forów, gdzie nie brak krytyki pod adresem pracodawców z tej branży. Oni sami kładą nacisk na jej atuty. Poniżej wię przedstawiamy plusy i minusy pracy w call center;
1. Stały wybór ofert pracy
Na portalach rekrutacyjnych i w gazetach stale można znaleźć oferty pracy w telefonicznej obsłudze klientów albo w telemarketingu. Pracodawcy nie oczekują tu specjalistycznego przygotowania ani studiów. Szukają jednak określonych predyspozycji. – Liczy się motywacja, odporność na stres, umiejętność pracy w grupie i szybkiego uczenia – wylicza Katarzyna Bieńkowska, dyrektor personalna firmy ubezpieczeniowej Liberty Direct, gdzie kandydaci przechodzą przez trudną, czteroetapową rekrutację
2. Rozwój przydatnych umiejętności
Dla wielu młodych Polaków call center to pierwsze doświadczenie zawodowe. – Praca konsultanta telefonicznego uczy rozmowy z klientem i komunikatywności. Pomaga wykształcić odporność na stres oraz umiejętność pracy w grupie – twierdzi Adam Kotrych, prezes Voice Contact Center, spółki z grupy Outsourcing Experts. Katarzyna Swatowska dodaje do tego kompetencje z obszaru sprzedaży, technik perswazji oraz umiejętności kontroli sytuacji.
3. Elastyczna praca w młodym zespole
Większość pracowników call center to młodzi ludzie w wieku 18 – 30 lat, którzy pracę łączą często z nauką. Joanna Borowicz, dyrektor departamentu zasobów ludzkich i komunikacji w firmie Holicon, gdzie
80 proc. konsultantów to studenci, podkreśla, że grafik jest dopasowany do terminów ich zajęć i sesji. Można też pracować na część etatu, np. na 80 albo 120 godzin miesięcznie.
4. Szansa na awans i karierę zawodową
Choć call center kojarzy się zwykle z pracą tymczasową może być pomysłem na karierę. Bardzo wielu menedżerów z tej branży startowało „na słuchawkach". Tak jak Adam Kotrych, szef Voice Contact Center, który zaczął pracę od stanowiska konsultanta. Szybko awansował i po kilku latach został dyrektorem, potem członkiem zarządu, a w 2009 prezesem firmy. Nic więc dziwnego, że w Voice Contact Center jego CV wisi w widocznym miejscu.
5. Wymagające zajęcie za niewielkie pieniądze
Według powszechnej opinii praca polegająca na odbieraniu telefonów jest banalnie prosta. – A tak naprawdę to trudne i bardzo wymagające zajęcie, bo ludzie dzwonią zwykle z problemami. Trzeba się też liczyć ze zmianowością i szybko reagować na nowe sytuacje – mówi Joanna Borowicz, która karierę zaczęła od pracy na słu chawkach. Według SMB, konsultant w call center zarabia 9 – 13 zł brutto na godzinę w dużych miastach, a w mniejszych ok. 7 zł na godz. (Konsultanci obsługujący obcojęzycznych klientów zarabiają średnio 13 do nawet 20 zł brutto za godzinę). Przeciętna miesięczna pensja to 1600 – 2300 zł brutto, choć najlepsi (z prowizją czy premią) zarabiają 4000 zł miesięcznie.
6.Stres i szybkie wypalenie
Joanna Borowicz ocenia, że przeciętny cykl życia konsultanta to – zależnie od projektu – od pół do półtora roku. Potem większość z nich się wypala. Najszybciej osoby pracujące w telesprzedaży. Według danych SMB, co roku wymienia się tam średnio 20 – 30 proc. pracowników, zwłaszcza w centrach usługowych, gdzie jest duża zmienność projektów. Dodatkowo stres zwiększa praca zmianowa (np. w całodobowych infoliniach). Niektórzy narzekają na ściśle wyliczony czas na posiłki czy wyjścia do toalety. – Nie możemy sobie pozwolić na przerwy w odbieraniu telefonów. Taka jest specyfika branży – argumentuje Joanna Borowicz.
7. Trudno o etat
Większość konsultantów pracuje na umowę-zlecenie, umowę o dzieło albo jest zatrudniona przez agencje pracy tymczasowej. Częściej na etat mogą liczyć pracownicy firmowych centrów inhouse należących np. do banków i telekomów. W Contact Center (grupa TP), która ma prawie 5 tys. stanowisk, na etacie pracuje już 650 osób. Na stałą pracę mogą też liczyć konsultanci Liberty Direct. –Mamy umowy o pracę, benefity i system wewnętrznych promocji – podkreśla Katarzyna Bieńkowska.