Reklama

Nieco mniejsze nierówności w dochodach Polaków

Tylko w Polsce i Portugalii nierówności dochodowe zmniejszają się nieprzerwanie od pięciu lat – wynika z analizy Lewiatana

Publikacja: 19.03.2012 19:49

Nieco mniejsze nierówności w dochodach Polaków

Foto: Adobe Stock

Współczynnik Giniego, który mierzy zróżnicowanie dochodów między najbogatszą a najbiedniejszą grupą ludności, wyniósł w Polsce 31,1 proc. – wynika z najświeższych, ostatecznych danych europejskiego urzędu statystycznego za 2010 r. To wciąż więcej niż średnia w Unii Europejskiej, ale w ostatnich latach zrobiliśmy spore postępyw jego obniżaniu.

W porównaniu z 2005 r. współczynnik Giniego spadł o 4,5 pkt. proc. (wówczas wynosił 35,6 proc.) i był to największy spadek wśród krajów UE. Co więcej, jak zauważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekspert organizacji pracodawców Lewiatan, od tego czasu zmniejszał się on sukcesywnie każdego roku. Podobna sytuacja była tylko w Portugalii. W sumie w 2005 r. Polska była w UE na czwartym miejscu pod względem nierówności dochodowych mierzonych współczynnikiem Giniego, w 2010 r. spadliśmy już na miejsce dwunaste.

Co decyduje o poprawie sytuacji w Polsce? – Jednym z czynników był zapewne szybszy wzrost dochodów najniższych w stosunku do wzrostu dochodów przeciętnych. W 2010 r. minimalne płace w stosunku do 2005 r. wzrosły realnie o ponad 35 proc., te przeciętne – o 18 proc. – wylicza Starczewska-Krzysztoszek. – Istotny jest także ponad 9-procentowy wzrost liczby zatrudnionych w gospodarce narodowej. W efekcie wzrostu wynagrodzeń i zatrudnienia, do gospodarstw domowych trafiło w 2010 r. realnie o ponad 29 proc. więcej pieniędzy niż w 2005 r. Zmniejszanie się współczynnika Giniego wskazuje, że relatywnie bardziej na tych zmianach w ostatnich pięciu latach zyskiwały gospodarstwa domowe z niższych grup dochodowych – wyjaśnia.

Eurostat wylicza współczynnik Giniego na podstawie „Europejskiego badania dochodów i warunków życia EU-SILC". – Z naszych badań „Diagnoza społeczna" też wynika, że nierówności w dochodach w Polsce zmniejszyły się, ale po raz pierwszy dopiero w 2011 r. w porównaniu z 2009 r. Wcześniej, co było charakterystyczne dla krajów przechodzących transformację rynkową, konsekwentnie rosły – mówi prof. Tomasz Panek z SGH. Także jego zdaniem, na zmniejszenie się rozwarstwienia w poziomie zamożności, miała wpływ przede wszystkim poprawa sytuacji w grupie osób najbiedniejszych, a nie pogorszenie się jej w grupie osób najbogatszych. – W tej pierwszej ważną rolę odgrywa wzrost płacy minimalnej oraz starzenie się społeczeństwa – mówi Panek. Coraz więcej osób przechodzi bowiem na emeryturę, co wpływa na wyższe i mniej zróżnicowane dochody w grupie osób najbiedniejszych.

W sumie w 2010 r. – jak podaje GUS – udział 10 proc. najbiedniejszych gospodarstw domowych w dochodach w całej gospodarce wyniósł 2,4 proc., a udział 10 proc. najbogatszych – 26,6 proc. W 2005 r. roku te wskaźniki wynosiły odpowiednio 2,1 i 26,6 proc. Co ciekawe, współczynnik Giniego obliczany przez GUS w 2010 r. wyniósł 34,2 proc. To co prawda mniej niż w 2005 r. (34,5 proc.), ale więcej niż w 2009 r. (33,6 proc.)

Reklama
Reklama
Praca
Polscy szefowie pod presją niepewności i spadającej motywacji
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Praca
To młodzi z pokolenia Z najczęściej planują menedżerską karierę
Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama