Sąd Rejonowy w Białymstoku oddalił powództwo wójta gminy S. o odszkodowanie za nieuzasadnioną obniżkę wynagrodzenia.

Uciążliwy plan

M.C. funkcję wójta gminy S. objął w 2010 r. Wówczas też rada gminy – po raz pierwszy – ustaliła jego wynagrodzenie na poziomie równym wynagrodzeniu pobieranemu przez poprzednika.

Wkrótce po objęciu stanowiska M.C. zorientował się, że kondycja finansowa gminy S. nie jest najlepsza. Mówiąc krótko, gminie groziło wprowadzenie zarządu komisarycznego.

Wójt zdecydował się więc na plan naprawczy, który wiązał się z poważnym ograniczeniem wydatków. Składały się na niego: cięcia w zatrudnieniu (trzy etaty w urzędzie gminy), utworzenie zespołu szkół (likwidacja kolejnych trzech etatów), przekazanie zadania dowożenia dzieci do szkół podmiotowi zewnętrznemu i rezygnacja z gminnego transportu, oszczędności w oświetleniu ulic, rezygnacja z inwestycji poprzednika w postaci budowy zakładu produkcyjnego materiałów betonowych powiązana ze sprzedażą zbędnego sprzętu i maszyn.

Wprowadzone przez wójta reformy spotkały się z niezadowoleniem mieszkańców, którzy swoje negatywne stanowisko wobec programu naprawczego wielokrotnie przekazywali radnym. Mieszkańcy uważali, że plan jest zbyt drastyczny w stosunku do realnej sytuacji gminy. Podkreślali też, że jego realizacja jest uciążliwa, a efektów w postaci polepszenia sytuacji ekonomicznej gminy nie widać.

Wy płacicie, my i on też

Odpowiedzią rady gminy na prowadzony przez wójta program naprawczy były uchwały z 20 września 2011 r. obniżające diety radnych (o 30 proc.) oraz wynagrodzenie wójta (o 10 proc.).

Następnie, 29 marca 2012 r., rada zdecydowała o kolejnej obniżce wójtowskiego wynagrodzenia, tym razem o 20 proc.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Wójt na tę drugą obniżkę nie chciał się zgodzić. Argumentował, że jego wynagrodzenie będzie niższe od nauczycielskiego, a w konsekwencji zostanie zmuszony do korzystania ze zwrotów kosztów podróży służbowych. Uchwały tej nie kwestionował jednak przed sądem administracyjnym, ograniczył się jedynie do skierowania do wojewody podlaskiego pisma, w którym negował legalność samej uchwały. Wojewoda uznał jednak, że rada nie złamała prawa przy podejmowaniu uchwały.

Bez odszkodowania

Po zakończonej kadencji wójt zdecydował się dochodzić odszkodowania od gminy za polityczną, a więc dyskryminującą obniżkę pensji. Skierował przeciw gminie pozew, domagając się 71 tys. zł odszkodowania (z odsetkami).

Sąd pozew oddalił. Wskazał, że wynagrodzenie wójta nie jest niezmienne, a rada ma prawo jednostronnie je obniżyć. Sąd wskazał też, że taka obniżka nie może być traktowana jako dyskryminacja ze względów politycznych. A to dlatego, że codzienna praca wójta polega na spełnieniu przedwyborczych obietnic, czyli założonych przez niego celów politycznych. W konsekwencji poglądy polityczne wójta mogą i muszą podlegać nieustannej ocenie. Zarówno jeśli chodzi o plany, jak i zrealizowane już pomysły. Wyrok nie jest prawomocny.

sygnatura akt: VI P 143/15

Opinia

dr hab. Andrzej Szewc, profesor Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach

Przepisy określające zasady ustalania wynagrodzenia wójta wymagają nowelizacji. Z jednej strony mamy bowiem normy ogólne kodeksu pracy, z których wynika, że bez względu na sposób nawiązania stosunku pracy zmiana wynagrodzenia wymaga zgodnych oświadczeń pracodawcy i pracownika, z drugiej zaś liczne wyroki sądowe potwierdzają prawo rady gminy do jednostronnej zmiany wynagrodzenia wójta. Rada zyskuje bowiem narzędzie skutecznego szantażowania wójta argumentem finansowym. Jednocześnie specyfika stosunku pracy z wyboru powoduje, że brak zgody wójta na zmianę wysokości wynagrodzenia nie jest przyczyną wygaśnięcia mandatu. Nowego wójta wybrać nie można, nie jest to też powód uzasadniający wprowadzenie do gminy komisarza. Sytuacja jest zatem patowa.