Reklama

Na TikToku wyśmiewała podwładną, która nie umiała znaleźć klawisza „enter”. Sąd nie pozostawił złudzeń

Sąd uznał, że zwolnienie kierowniczki, która w internecie wyśmiała pracownicę za to, że ta nie umiała na klawiaturze znaleźć przycisku „enter”, było uzasadnione.
Na TikToku wyśmiewała podwładną, która nie umiała znaleźć klawisza „enter”. Sąd nie pozostawił złudzeń

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny sądowego uzasadnienia zwolnienia kierowniczki drogerii bez okresu wypowiedzenia?
  • Dlaczego zachowanie kierowniczki wobec nowej pracownicy uznano za niedopuszczalne?
  • W jaki sposób publikacje w mediach społecznościowych wpłynęły na przebieg sprawy?
  • Dlaczego sąd uznał krytykę pracowników przez kierowniczkę za przekraczającą dopuszczalne granice?

Zwolniona z pracy bez okresu wypowiedzenia kierowniczka drogerii bezskutecznie domagała się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe wypłaty 15 tys. zł odszkodowania. SR nie miał jednak wątpliwości, że jej niedopuszczalne zachowanie – poniżanie, wyśmiewanie czy pouczanie podwładnych – było wystarczającym powodem, aby zwolnić ją w tym właśnie trybie. Jak ustalono, szczególnie mocno dotykało ono nowej pracownicy, która dopiero wdrażała się w swoje obowiązki. Ostatecznie z powodu stresu zmieniła ona pracę.

Czytaj więcej

Zwolniona za uderzenie podwładnego w miejsca intymne, dostała odszkodowanie

Prześmiewcze nagranie na TikToku pogrążyło kierowniczkę wyśmiewającą podwładną

Jednym z punktów zapalnych było nagranie przez kierowniczkę filmu wyśmiewającego pracownicę, który zamieściła na TikToku. Na nagraniu wytykała ona zachowanie podwładnej, która – z powodu stresu wynikającego z rozpoczęcia pracy – nie mogła znaleźć na klawiaturze klawisza „enter”. Kierowniczka wrzuciła film również na grupę w mediach społecznościowych, do której należały zarówno ona, jak i jej pracownicy. Ci – niekontrolowani przez szefową – śmiali się z zachowania swojej koleżanki. A sama kierowniczka prześmiewczo komentowała – cytując swojego syna – że pracownica, która udała się wówczas na zwolnienie lekarskie, zdecydowała się na L4, po to, żeby dowiedzieć się, gdzie zlokalizowany jest ten klawisz. Później w swoim pozwie przyznała, że publikacja ta była nieodpowiednia.

To jednak nie skłoniło sądu, by spojrzał na jej roszczenie przychylniej. Kolejnym bowiem przewinieniem, które doprowadziło do jej uzasadnionego zwolnienia, było upublicznienie w mediach społecznościowych nagrania z monitoringu służbowego, co było niezgodne nie tylko z obowiązującymi w firmie zasadami, ale też przepisami RODO. Zwłaszcza że na nagraniach ukazano zarówno wizerunek osób, które kierowniczka podejrzewała o kradzież, jak i samych pracowników drogerii. – Udostępnianie wizerunku pracowników, którzy pracują, samo w sobie jest w przypadku zachowania powódki naganne, ponieważ powódka udostępniając je, komentowała w tle to, co dany pracownik robi, krytykując na głos sposób pracy danego pracownika – podkreślił SR.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Posądzony o próbę kradzieży z kopalni. Sąd: to roztargnienie po śmierci ojca

Sąd: mówienie pracownikowi, że jest osobą upośledzoną czy zarzucanie mu braku myślenia, to niedozwolona krytyka 

Uwadze sądu nie umknęło też podejście kierowniczki do nowej pracownicy. – Jej zachowania przekraczały granice dozwolonej krytyki przełożonego względem pracownika. Poza tym mówienie pracownikowi, że jest osobą upośledzoną czy zarzucanie podwładnemu braku myślenia, powodowało, że nie była to dozwolona krytyka pracy – uzasadniał sąd.

Jak podkreślił, przełożona posuwała się do przekleństw, co również było niedopuszczalne. – Takie zachowanie jest nieakceptowalne w świetle zajmowanego stanowiska oraz tego, że jako kierownik powinna uczyć pracowników, wskazywać im błędy, ale w stosowny sposób. Samo rozliczanie pracownika z wykonanej pracy nie kwalifikowałoby się jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, ale sposób, w jaki robiła to powódka, jak to komunikowała, nie był do przyjęcia przez zakład pracy – wyjaśniał SR.

Wszystko to doprowadziło sąd do konkluzji, że kierowniczka drogerii dopuściła się ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, a jej zachowania mogły nosić znamiona mobbingu. Dlatego też tryb, w jakim rozwiązano z nią umowę, był w pełni uzasadniony.

Sygnatura akt: VI P 645/24

Czytaj więcej

Posądzony o próbę kradzieży z kopalni. Sąd: to roztargnienie po śmierci ojca
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama