Reklama
Rozwiń
Reklama

Kornatowski nie musi płacić

Prokuratura zaczyna się wycofywać z postanowień, jakie wydała po głośnym zatrzymaniu byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego. Nie żąda już od niego kaucji. Czy w ten sposób chce uniknąć przegranej w sądzie?

Publikacja: 08.10.2007 02:47

Konrad Kornatowski i Janusz Kaczmarek odwołali się od decyzji prokuratury o kaucji i zakazie opuszcz

Konrad Kornatowski i Janusz Kaczmarek odwołali się od decyzji prokuratury o kaucji i zakazie opuszczania kraju (na zdj.: w lutym tego roku)

Foto: EAST NEWS, Maciej Nabrdalik Maciej Nabrdalik

Warszawska Prokuratura Okręgowa postanowiła odstąpić od stosowania środków zapobiegawczych wobec byłego komendanta głównego policji. W zamian za pozostawienie na wolności i rezygnację z wniosku o tymczasowe aresztowanie Kornatowski miał zapłacić 80 tys. zł kaucji. Prokuratura zakazała mu też po wrześniowym zatrzymaniu przez ABW i przesłuchaniu wyjeżdżania z kraju.

Teraz śledczy zdecydowali, że nie musi wpłacać kaucji i może wyjeżdżać za granicę.

Marzanna Mucha-Podlewska z warszawskiej Prokuratury Okręgowej niewiele ma do powiedzenia na temat tej decyzji. Nie chce też powiedzieć, co zdecydowało, że śledczy postanowili wycofać się z wcześniejszych żądań. - Ustaliliśmy, że pozostawimy tę sprawę bez komentarza -mówi jedynie.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prokuratura wycofała się z wcześniejszych decyzji, by uniknąć kompromitacji podobnej do tej, jaka spotkała ją w sądzie w przypadku zażalenia złożonego przez byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Decyzje o poręczeniach majątkowych i zakazach opuszczania kraju dla Kornatowskiego, Kaczmarka i byłego prezesa PZU Jaromira Netzla zmieniła na zakaz kontaktów między nimi.

ABW zatrzymała ich na polecenie prokuratury. Cała trójka podejrzana jest o utrudnianie postępowania w sprawie przecieku na temat akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Zgodnie z decyzją prokuratury również Kaczmarek miał w zamian za wolność zapłacić 100 tys. zł kaucji i otrzymał zakaz wyjeżdżania z kraju. Odwołał się jednak od tej decyzji do sądu. - Nie zapłacę tej kaucji, bo nie mam takich pieniędzy - tłumaczył były szef MSWiA.

Reklama
Reklama

W połowie września sąd przyznał mu rację i uchylił zarówno poręczenie, jak i zakaz opuszczania kraju. Jak relacjonowali obrońcy, uzasadnienie sądu było miażdżące. -Sąd uwzględnił wszystkie nasze argumenty -mówił wtedy mecenas Wojciech Brochwicz, który broni Kaczmarka.

Sąd jednak nie zdyskwalifikował decyzji prokuratury w sprawie kaucji stwierdzając jedynie, że jest za słabo uzasadniona.

Podobnie jak były minister, również Kornatowski złożył zażalenie na decyzje prokuratury dotyczące kaucji i zakazu wyjeżdżania z kraju. Sąd ma się tym zająć w tym tygodniu. Po ostatniej decyzji prokuratury pozostanie mu jednak tylko orzeczenie, czy zatrzymanie byłego szefa policji było zasadne. W przypadku Kaczmarka uznał, że nie.

A co się teraz dzieje w jego sprawie przeciekowej? Prokuratura nie udziela takich informacji, zasłaniając się dobrem śledztwa. - Od czasu, gdy sąd wydał orzeczenie, które uchyliło żądania prokuratury, kompletnie nic się nie dzieje - mówi nam Wojciech Brochwicz.

O ile sytuacja Kaczmarka i Kornatowskiego jest jasna, inaczej jest z Netzlem. On po przesłuchaniu w prokuraturze też dostał podobne warunki jak byli szefowie MSWiA oraz policji. Nie wiadomo jednak, czy się od tych decyzji odwołał.

Nikt bowiem nie ma z nim kontaktu, a informacji takich nie udziela też prokuratura. Wiadomo jedynie, że podobnie jak Kaczmarek i Kornatowski, Netzel jest w kraju. Zagranicą przebywa za to czwarty zamieszany w śledztwo dotyczące afery przeciekowej, czyli Ryszard Krauze.

Reklama
Reklama

Obrońca jednego z najbogatszych Polaków mec. Krzysztof Bachmiński we wtorek złożył w prokuraturze wniosek o umorzenie postępowania przygotowawczego przeciwko biznesmenowi. Oświadczył, że w ciągu 2 - 3 tygodni poda prokuraturze adres, pod który będzie mogła wysłać Krauzemu wezwanie na przesłuchanie.

-W tym czasie podamy też termin przyjazdu Krauzego - zapowiada Bachmiński. Również biznesmenowi prokuratura zarzuca złożenie fałszywych zeznań w sprawie przecieku o akcji CBA i utrudnianie postępowania. Przez chwilę prokuratorzy mówili, że wobec Krauzego, który był w Szwajcarii, możliwe jest wystąpienie z wnioskiem o europejski nakaz aresztowania. Wniosku takiego jednak nie ma. Czy oznacza to, że śledztwo utknęło?

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uspokaja: - Nic podobnego. Śledztwo się nie rozmywa i ma się dobrze. Są w nim nowe ustalenia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama