Taką decyzję poseł rozważa z powodu konfliktów ze strukturami partii, którymi kieruje. Regionalni działacze domagają się jego odwołania. Uchwały w sprawie zwołania nadzwyczajnego zjazdu podjęło dziesięć spośród 14 struktur powiatowych. W wielu jest zapisany wniosek o wotum nieufności wobec przewodniczącego.

– Konstanty Miodowicz jako szef regionu wykazuje zbyt małą aktywność. Z drugiej strony wielu decyzji z nami nie konsultuje – mówi Artur Gierada, poseł i wiceprzewodniczący zarządu świętokrzyskiej Platformy.

Inicjatorem buntu ma być Zdzisław Wrzałka, wiceszef regionu i wicemarszałek województwa, który zarzuca Miodowiczowi chęć wyprowadzenia PO z koalicji w sejmiku.

– To front obrony PiS w strukturach PO – ocenia Konstanty Miodowicz i podkreśla, że za protestem stoją działacze, którzy chcą utrzymać współpracę z partią Jarosława Kaczyńskiego. – Do zarządu nie dotarły żadne pisma czy uchwały z wotum nieufności wobec mnie, te informacje pojawiają się anonimowo. Wobec takich metod rozważam podjęcie kroków, które uwolnią mnie od tych spraw.

To nie pierwsza próba odwołania lidera świętokrzyskiej PO. W lutym „Rz” pisała o podobnej inicjatywie. Wówczas sprawę załagodził zarząd krajowy Platformy, rozszerzając skład władz w regionie.

Zamierzam podjąć decyzję, która uwolni mnie od tych konfliktów

Zgodnie ze statutem, jeśli połowa powiatowych struktur domaga się zmiany przewodniczącego, to on sam powinien w ciągu 30 dni zwołać zjazd nadzwyczajny. Czy i tym razem zarząd krajowy wesprze Miodowicza? – Na pewno będziemy próbowali znaleźć ugodowe rozwiązanie – mówi Waldy Dzikowski, wiceszef Klubu PO.

Miodowicz, były szef kontrwywiadu w dawnym UOP i śledczy z komisji ds. Orlenu, uchodzi za polityka z konserwatywnego skrzydła PO. Daleko mu do tzw. dworu Tuska. W partii pozostaje w cieniu od czasów kampanii prezydenckiej w 2005 r., gdy był jednym z tych, którzy przedstawili opinii publicznej Annę Jarucką, kontrowersyjną asystentkę Włodzimierza Cimoszewicza. Ostatnio naraził się premierowi, krytykując nominację Jacka Cichockiego na ministra ds. bezpieczeństwa. Miodowicz ma swoje plany przedstawić we wtorek.