Sprawę opisała wczorajsza „Gazeta Wyborcza”. Polska Mennica Narodowa, spółka, która nie ma nic wspólnego z Mennicą Polską (Mennica Polska bije monety emitowane przez Narodowy Bank Polski), postanowiła wybić pamiątkową srebrną „monetę” poświęconą Lechowi Kaczyńskiemu. Na jej awersie widnieje twarz byłego prezydenta wśród krzyży. Na rewersie – godło państwowe i sylwetka Pałacu Prezydenckiego. Firma przyjmuje zamówienia od 1 grudnia. Jedna „moneta” kosztuje 199 zł.

– Jestem zaskoczona całą tą sytuacją – mówi Marta Kaczyńska, córka tragicznie zmarłego prezydenta. Podkreśla, że nikt się do niej w tej sprawie nie zwracał. – Wiadomo, w jakich czasach obecnie żyjemy, na wszystkim robi się pieniądze, nawet w tak okrutny sposób – dodaje i nie wyklucza, że pozwie Polską Mennicę Narodową.

Spółka nie widzi w tym problemu. Cytowany przez „GW” Dariusz Leśniak z Internetowego Domu Handlowego – jednego z udziałowców Polskiej Mennicy Narodowej, twierdzi, że zgoda rodziny nie jest potrzebna, bo chodzi o wykorzystanie wizerunku osoby publicznej.

Tymczasem Marcin Kaszuba, dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji NBP, podkreśla, że firma nie może wybijać pamiątkowych monet. – Zgodnie z ustawą o NBP to bank centralny ma wyłączne prawo do emisji znaków pieniężnych: monet i banknotów – mówi „Rz”.

Bank centralny planuje w 2011 r. wybić monety okolicznościowe poświęcone ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem.

– Wśród monet kolekcjonerskich będzie m.in. złota moneta poświęcona parze prezydenckiej: Lechowi i Marii Kaczyńskim – informuje Kaszuba i podkreśla, że NBP uzyskał zgodę rodziny. Bank ma w planach też emisję dwóch srebrnych monet kolekcjonerskich. – Jedna będzie poświęcona prezesowi NBP Sławomirowi Skrzypkowi, a druga – wszystkim ofiarom katastrofy smoleńskiej – dodaje Kaszuba.

[ramka][srodtytul]Marek Domagalski - publicysta działu prawa „Rz”[/srodtytul]

Wypadałoby, by osoby, które chcą wykorzystać wizerunek prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zapytały o zgodę rodzinę, w szczególności córkę, w pierwszej kolejności uprawnioną do ochrony pamięci po ojcu. Ale prawnie nie mają takiego obowiązku, ponieważ wizerunek jest dobrem osobistym, które wygasa wraz ze śmiercią.

Najbliższym zmarłego przysługuje tylko prawo do ochrony właściwej pamięci (kultu) po zmarłym. Zatem, aby żądać np. zakazania bicia medalu z wizerunkiem zmarłego prezydenta, musieliby wykazać, że umieszczenie na nim wizerunku prezydenta ową pamięć narusza. Gdyby wizerunek był utworem, rodzina miałaby mocniejszą pozycję, ale nie jest. Nic tu nie zmienia fakt uregulowania kwestii wizerunku w prawie autorskim. Nie ma co do tego wątpliwości prof. Jan Błeszyński, uznany specjalista w tej dziedzinie. [/ramka]

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ