Przed drugą turą wyborów w Ciechanowie zaczyna robić się gorąco. Opozycja zarzuca ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi Waldemarowi Wardzińskiemu (PO) działania na niekorzyść miasta, dzięki którym wzbogaciła się jego rodzina. Prezydent odpiera zarzuty.
W 2009 roku spółka ABC SA kupiła atrakcyjny teren w dzielnicy Krubin, na przedmieściach Ciechanowa. Zapłaciła za niego ok. miliona złotych. Dziś, dzięki m.in. inwestycjom miejskim oraz zmianie planu zagospodarowania przestrzennego, wart jest znacznie więcej. Ile?
– Po zmianie planu szacowaliśmy wartość działki na ok. 8–9 mln zł. Teraz na pewno jest wyższa – ocenia poseł PiS Robert Kołakowski.
– Za metr działki w tym rejonie trzeba zapłacić 95 zł. To prawie dziesięć razy więcej niż w 2009 roku – mówi Krzysztof Kosiński (PSL), rywal Wardzińskiego w drugiej turze.
Sprawa budzi emocje, bo prezesem ABC SA jest Andrzej Wardziński, brat prezydenta. A w radzie nadzorczej spółki zasiadają także żona prezydenta oraz jego bratanek.
Zdaniem Kołakowskiego i Kosińskiego to właśnie dlatego, że grunty kupiła spółka powiązana z prezydentem, zmieniono plan zagospodarowania i rozpoczęto miejskie inwestycje.
Czy tak było? Według ustaleń „Rzeczpospolitej" spółka ABC SA prawie 10 ha ziemi na Krubinie kupiła w 2009 roku na licytacji komorniczej. Była jedynym uczestnikiem postępowania. Uchwalony rok wcześniej plan zagospodarowania przewidywał, że na terenach dawnej cegielni można budować jedynie obiekty usługowe, produkcyjne i konsumpcyjne.
– Żadna firma nie mogła sądzić, że po zakupie tego terenu będzie można tak szybko zmienić plan zagospodarowania – twierdzi Kosiński.
Wtóruje mu Kołakowski: – Byli chętni przedsiębiorcy na zakup tych działek, ale mówiono, że nie da się zmienić planu.
Tymczasem kilka miesięcy po kupnie nieruchomości, 1 marca 2010 r., ABC SA wystąpiła z wnioskiem o zmianę planu. Ale jak mówi „Rzeczpospolitej" Andrzej Wardziński, decyzja nie była pomyślna dla spółki.
– To było tuż przed wyborami, dlatego wielu radnych nie chciało tej decyzji poprzeć w obawie przed opinią wyborców – ocenia Kołakowski.
Po wyborach spółka ponowiła wniosek, a w kwietniu 2012 r. głosami radnych PO plan został zmieniony i na terenie można dziś wznosić budynki mieszkalne. – Pokryliśmy wszystkie koszty tych zmian – zapewnia Wardziński.
Ale politycy PiS i PSL twierdzą, że kontrowersje dotyczą nie tylko zmiany planów, ale i miejskich inwestycji w tej okolicy. Tłumaczą, że tuż po tym, jak grunty kupiła spółka ABC SA, na osiedlu Krubin za ponad 8 mln zł zbudowano kanalizację sanitarną oraz drogi dojazdowe. Według nich nie jest to dziełem przypadku.
Prezes Wardziński mówi, że znał plany inwestycji miejskich. – Wiedzieliśmy, że zakład wodociągów będzie prowadził wiele inwestycji kanalizacyjnych, w tym również na Krubinie, a sieć planowanych ulic była szczegółowo opisana już w planie zagospodarowania z 2008 roku – wyjaśnia.
Również miasto tłumaczy, że inwestycje były wcześniej planowane – co najmniej od 2005 roku. – Wzdłuż ulic stoją domy, trudno więc uznać te tereny za niezabudowane. Jest też jeszcze część terenów pustych, należących do kilkudziesięciu różnych właścicieli – mówi Ewa Blankiewicz, rzecznik prezydenta Ciechanowa, i zastrzega, że ratusz nie poniósł żadnych kosztów z tytułu budowy kanalizacji.
Opozycję dziwi jednak, że miasto samo nie przystąpiło do licytacji.
– To zakrawa na niegospodarność. Skoro planowano tam jakieś inwestycje, to mogło na tym zarobić miasto, a nie prywatny inwestor – uważa Kołakowski.
Ratusz odpiera jednak i ten zarzut. – W budżecie gminy na rok 2009 nie było zabezpieczonych środków na zakup tej nieruchomości – wyjaśnia Blankiewicz i dodaje, że miasto ma działki na Krubinie, które kilka razy wystawiano do sprzedaży. – Niestety, bezskutecznie – kwituje.
Mimo to Kosiński uważa, że sprawą powinna zająć się prokuratura. – Prezydent powinien działać w interesie miasta i jego mieszkańców, a w tym momencie mamy podejrzenie działania w interesie własnej rodziny – twierdzi.