Żurek pytany o to, gdzie był, gdy sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządzała przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego, a na terenie Trybunału pojawiła się policja odparł, że był w Ministerstwie Sprawiedliwości. 

Waldemar Żurek: Posłowie popełniali przestępstwo niszcząc mienie Trybunału

Jednocześnie przyznał, że jako „minister i prokurator generalny musi wiedzieć o takich sytuacjach”, jak ta w TK. - Nie miałem złudzeń. Wszyscy czekaliśmy na ten moment, kiedy sędziowie wejdą do Trybunału, wszyscy, bo są wszyscy legalni – dodał. 

Czytaj więcej

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny krok po kroku. Ściąga dla laika

- Wreszcie stało się tak, że sędziowie zaczęli pracować w Trybunale. Wszyscy, którzy zostali wybrani przez Sejm – mówił też Żurek.

Na pytanie jak ocenia wydarzenia, które rozegrały się w Trybunale i o to czy „wszystko poszło tak jak pójść miało”, minister odparł: - Ja myślę, że poszło lepiej.

Dopytywany co mogło pójść gorzej minister sprawiedliwości stwierdził, że „wiele rzeczy”. - Mogły być sceny przykuwania się, czy drastyczne ataki na policję. Wielki szacunek, policja zachowała się bardzo profesjonalnie, nie dała się sprowokować agresywnym posłom, którzy łamią immunitet, popełniają przestępstwo, niszcząc mienie Trybunału (...). Był jeszcze jeden moment krytyczny. Zwróćmy uwagę, że prezydent, łamiąc wszelkie zasady prawa, o kulturze osobistej już nie mówię, wdarł się do Trybunału. Pan Sochański, mam wrażenie, zrozumiał w pewnym momencie, że państwo nie ustąpi – tłumaczył nawiązując do tego, że wraz z Karolem Nawrockim w nocy z 2 na 3 listopada do Trybunału wszedł wiceprezes Sochański.

O zachowaniu prezydenta Żurek mówił też, że „jak prezydent przyjdzie do sklepu i powie: »idzie prezydent« i zacznie rozpychać się, bo on ma pierwszy zapłacić w kasie”. - Tak zachowuje się cham i prostak – ocenił. Tym, którzy uważają, że Karol Nawrocki padł ofiarą czynnej napaści ze strony stojącej w drzwiach TK Anny Korwin-Piotrowskiej Żurek odpowiedział, że sędzia „nawet nie próbowała palca wysunąć, bo by powiedzieli, że chwyta i szarpie prezydenta” i która „broni się przed atakującym prezydentem”. - Sędzia stoi biernie, a prezydent na nią napada, to jest oczywiste – podsumował. 

Waldemar Żurek: Bogdan Święczkowski się nie przepracowywał w TK

- Musimy mieć świadomość, i świadomość mieli też pracownicy Trybunału (...) że pan Święczkowski się nie przepracowuje. Późno przyjeżdża do Trybunału w tygodniu, (...) bardzo wcześnie wychodzi z pracy, często wyjeżdża na różne wyjazdy. Zamiast rozpoznawać te tysiące spraw, które leżą w szafach, spraw obywateli, on traktuje Trybunał jak miejsce do przetrwania, aż jego plenipotent, czy tam jego mocodawca Zbigniew Ziobro wróci z zagranicy i znowu zaczną robić państwo prywatne PiS – mówił też Żurek. 

Więcej informacji wkrótce