Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w poniedziałek, że ambasador Krzysztof Szczerski zwrócił się do ministra spraw zagranicznych z prośbą o skrócenie swojej misji dyplomatycznej przy ONZ. Minister Radosław Sikorski przychylił się do prośby; ambasador Szczerski zakończy misję w tym miesiącu. Wcześniej rezygnację ze stanowisk złożyli dotychczasowi ambasadorzy w Chinach i Rumunii: Jakub Kumoch i Paweł Soloch, uzasadniając, że jest to reakcja na sytuację dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego. Wicepremier Sikorski ocenił, że Kumoch i Soloch byli nakłaniani do rezygnacji przez personel prezydenta, później zaś stwierdził, że przez samego prezydenta. 

Czytaj więcej

Kolejny ambasador rezygnuje. Szczerski napisał do Sikorskiego

Protest dyplomatów. „Ponad 190 państw zrzeszonych w ONZ dowiedziało się o tym, co dzieje się w Polsce”

Przydacz zaznaczył podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że Szczerski to kolejny ambasador, który rezygnuje z funkcji w ramach protestu, „mając na uwadze łamanie prawa i podstawowych przepisów konstytucji przez rząd Donalda Tuska”. Jak ocenił, sytuacja w służbie dyplomatycznej jest bardzo poważna, a poprzez rezygnację Szczerskiego „ponad 190 państw zrzeszonych w ONZ dowiedziało się o tym, co dzieje się w Polsce”.

Zwrócił uwagę, że sytuacja w TK została dostrzeżona przez międzynarodowe media. – Szereg bardzo poczytnych tytułów, szereg istotnych telewizji międzynarodowych mówi o tym, co się dzieje w Polsce, pokazując zdjęcia policjantów zamaskowanych, z tarczami, z pałami, wchodzących do Trybunału Konstytucyjnego. Taki obraz Rzeczypospolitej zafundował dzisiaj premier Donald Tusk – stwierdził Przydacz. Jego zdaniem straty w wizerunku Polski na arenie międzynarodowej są „nie do oszacowania i być może nie do odrobienia”.

Czytaj więcej

Sikorski: Prezydent nakłaniał ambasadorów do rezygnacji ze stanowisk

Ostra odpowiedź Kancelarii Prezydenta pod adresem szefa MSZ

Odpowiadając na zarzuty o naciski na ambasadorów, stwierdził, że to wicepremier Sikorski i jego decyzje odpowiadają za paraliż służby zagranicznej, a rezygnacje trzech ambasadorów to tak naprawdę dalszy krok w tym paraliżu. Dodał, że szef MSZ próbuje odwracać uwagę od swoich czynów i obarcza innych swoją nieudolnością. 

Przydacz podkreślał również w poniedziałek na X, że Kumoch i Soloch podjęli decyzję o rezygnacji samodzielnie, a insynuacje szefa MSZ, jakoby było to efektem nacisków, są kłamstwem. 

Swój wpis na X zamieścił w poniedziałek na X także Kumoch. Zapewnił, że nie rozmawiał ani nie komunikował się przed podjęciem decyzji o rezygnacji z prezydentem.