Z tego artykułu dowiesz się:
- O rekordowej kwocie, jaką najbogatszy człowiek świata przeznaczył na wsparcie Partii Republikańskiej.
- Co motywuje Elona Muska do tak silnego zaangażowania i jakich działań obawia się ze strony Demokratów.
- Jak na tle Muska wypadają inni miliarderzy, w tym najwięksi darczyńcy Partii Demokratycznej.
- Którzy przedstawiciele branży technologicznej i kryptowalutowej również przeznaczyli miliony na kampanie wyborcze.
Elon Musk, najbogatszy człowiek świata, przekazał republikanom w kampanii przed wyborami „połówkowymi” do Kongresu USA 445,6 mln dol. – mówią wyliczenia dziennika „The New York Times”. 216 mln dol. z tej sumy poszło na komitet America PAC, mający wspierać frekwencję wyborczą wśród republikanów, 168 mln dol. na szeroki komitet wspierający kampanie senackie, a 30 mln dol. na komitet wspierający kampanie do Izby Reprezentantów. Wyliczenia te mogą być niepełne. Zachowana część pieniędzy Muska wpłaconych podczas cyklu kampanijnego w 2024 r. mogła bowiem też pójść na tegoroczne wyścigi wyborcze.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy Musk wydał ponad 200 mln dol., aby pomóc wybrać Kena Paxtona, prokuratora generalnego Teksasu, do Senatu, w tym poprzez zorganizowanie szeroko zakrojonej kampanii terenowej w tym stanie. Inne darowizny Muska trafiły na wsparcie grup politycznych aktywnych w wyborach w Kentucky i na Alasce.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja tworzy reklamy wyborcze, pomaga sztabom docierać do wyborców i staje się źródłem informacji o kandydatach. Przed wyborami do...
Czy Musk obawia się zwycięstwa demokratów?
Elon Musk w ostatnich latach wyraźnie okazywał swoje sympatie wobec prawicy zarówno w USA, jak i w Europie. W 2024 r. mocno wspierał kampanię wyborczą Donalda Trumpa, nawet organizując loterię wśród wyborców. Został za to nagrodzony kierowaniem przez kilka miesięcy Departamentem Efektywności Rządowej (DOGE), który miał za zadanie dokonać dużych cięć w administracji publicznej. Ów Departament zakończył działanie zgodnie z planem 4 lipca 2026 r. Efekty jego aktywności były kontrowersyjne – administracja Trumpa chwaliła się cięciami sięgającymi kilkudziesięciu miliardów dolarów, a demokraci byli wściekli, że DOGE ciął finansowanie dla ich projektów.
Musk zrezygnował z kierowania tym departamentem po kilku miesiącach, by skupić się na kierowaniu swoimi spółkami. Przez pewien czas był skłócony z Trumpem, by jednak dosyć szybko się z nim pogodzić. Obecnie wspiera republikanów z pełnym przekonaniem, a także świadomością, że może stać się celem zemsty demokratów. W narracji Partii Demokratycznej najbogatszy człowiek świata jest bowiem często przedstawiany jako „zły, trumpowski oligarcha” czy nawet „nazista”.
Czytaj więcej
Jak podają osoby zaznajomione ze sprawą, Elon Musk zainwestował około miliarda dolarów w firmę Skydance należący do Davida Ellisona – pisze serwis...
Robert Reich, sekretarz pracy w administracji Billa Clintona, otwarcie wezwał do nacjonalizacji firm Muska. – Defundujcie Muska. Mówię poważnie. Jeśli będziemy mieli demokratyczną administrację – a demokraci powinni to zacząć, nie tylko od przesłuchań nadzorczych, lecz także od kładzenia podwalin pod nacjonalizację Starlink i SpaceX. Nacjonalizować to! – mówił w jednym z podcastów.
„Kradzież spółek to poważne przestępstwo. Więzienie dla Reicha” – odpowiedział mu Musk na swojej platformie X.
Najbogatszy człowiek świata może czuć się zagrożony przez zaskakująco duże poparcie dla demokratów w Teksasie, czyli w stanie, który stał się dla niego centrum działalności biznesowej. To tam są realizowane m.in. wielkie projekty SpaceX. Musk mocno zaangażował się więc w kampanię republikanina Kena Paxtona do Senatu. Dużo też pisał na platformie X o jego demokratycznym kontrkandydacie Jamesie Talarico. „Talarico zagłosuje za tym, by odbierać wam dzieci, by je poddać tranzycji, nie tylko w Teksasie, ale w całym kraju. Czyste zło” – napisał Musk.
Czytaj więcej
Departament Efektywności Rządowej (Department of Government Efficiency, DOGE) prezydenta USA Donalda Trumpa został rozwiązany na osiem miesięcy prz...
Zapowiedział też, że ostro się weźmie za demokratów, którzy po wyborach będą szkodzić jego spółkom. „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie” – napisał w poście na X, reagując na doniesienie portalu Politico, w którym cytowano demokratycznych ustawodawców chcących prowadzić śledztwo dotyczące jego działalności biznesowej. „Ci, którzy szukają ze mną zwady, powinni wiedzieć, że ustalę, kto naprawdę pociąga za sznurki, i uderzę w nich, a nie tylko w ich marionetki” – dodał Musk.
Kto najmocniej wspierał republikanów, a kto najbardziej demokratów?
Na drugim miejscu wśród największych darczyńców na kampanię przed wyborami „połówkowymi” znaleźli się Richard i Elizabeth Uhlein, przemysłowcy z amerykańskiego Środkowego Zachodu. Przekazali oni komitetom związanym z republikanami 150 mln dol.
Trzecie miejsce zajęła organizacja non-profit One Nation, która przekazała na kampanie republikańskie 137,9 mln dol.
Na czwartej pozycji znaleźli się Marc Andreessen i Ben Horowitz, biznesmeni z branży venture capital. Wpłacili oni łącznie 116,4 mln dol. republikanom. Piąte miejsce zajął inny finansista związany z branżą technologiczną – Jeff Yass, który stał za przejęciem amerykańskiej filii TikToka z rąk Chińczyków. Wpłacił on 110,4 mln dol. na komitety republikańskie.
Dopiero na szóstym miejscu znalazł się największy darczyńca na rzecz demokratów – organizacja Majority Forward, która wpłaciła im 104 mln dol. Tuż za nią uplasował się Alex Soros i jego ojciec George Soros. Ich wpłaty na rzecz demokratów sięgnęły 103,4 mln dol. Ósme miejsce zajęła organizacja House Majority Forward z wpłatami na rzecz demokratów wynoszącymi 97,2 mln dol. Za nią uplasował się miliarder Mike Bloomberg (były republikański burmistrz Nowego Jorku), który przekazał demokratom 84,8 mln dol.
Miliarderzy znani ze swojego silnego wsparcia dla Izraela – Miriam Adelson i Paul Singer – wpłacili na komitety związane z republikanami odpowiednio po 67,6 mln dol. i 53,6 mln dol.
We wspieranie finansowe kampanii mocno zaangażowali się też biznesmeni z branży kryptowalutowej. Bracia Cameron i Tyler Winklevoss wpłacili republikanom 53,2 mln dol. Giełda Coinbase wsparła natomiast przychylnych kryptowalutom kandydatów z obu głównych partii sumą 55,3 mln dol.