Minister zastrzegł jednak, że brak dowodów nie oznacza, iż Rosja nie próbuje wpływać na nastroje Polaków.
– Nasze doświadczenie, doświadczenie naszych służb, NASK-u i wojskowych specjalistów od internetu jest takie, że jeżeli w Polsce coś się dzieje, pojawiają się emocje polsko-ukraińskie, na przykład wokół nazwania ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem bohaterów UPA, to Rosja natychmiast przybiega z oliwą i dolewa do tego ognia. W każdej sytuacji napięcia, w każdej sytuacji wątpliwości co do tego, czy władza nad czymś panuje, pojawia się w internecie taki zagraniczny aktor – powiedział.
Tomasz Siemoniak o radykalizacji młodzieży i przemocy w szkołach
Siemoniak skomentował też zjawisko radykalizacji młodzieży.
– Nie jest żadną tajemnicą skłonność do przemocy, atomizacja, poczucie osamotnienia i bardzo straszna sprawa, a mianowicie liczba samobójstw wśród młodych ludzi – powiedział. – Oceniam, że jeśli chodzi o służby państwowe, przede wszystkim zaangażowanie policji w ubiegłym tygodniu i decyzję premiera, żeby policjanci poszli w piątek do szkół, to było przełomowe działanie. Mówię to nie tylko jako polityk, który pewnie powinien chwalić takie działania, ale też jako ojciec. Rozmawiałem z synem i wiem, jak ogromne wrażenie zrobiło to, że policjanci byli w szkole – dodał.
Przypomniał, że policja nie stwierdziła, by za atakami stała skoordynowana akcja.
Czytaj więcej
Trzy ataki w szkołach wywołały falę strachu w kraju i bezprecedensowe zaangażowanie policji. Na dziś służby nie potwierdzają, że mają ze sobą związ...
– Policyjni informatycy i eksperci sprawdzali, czy ktoś to inspiruje, czy jest jakiś challenge. Wykluczono to – powiedział. – A co to było? Tragiczna seria zdarzeń. Nie można wykluczyć, że drugie zdarzenie było inspirowane pierwszym. To była kulminacja czegoś, co wiąże się nie tyle z radykalizacją ideologiczną czy polityczną, ile z nihilistyczną przemocą. Użył tego sformułowania premier, używa go też FBI w swoich badaniach, bo to nie jest tylko problem Polski. To przemoc, w której nie chodzi o jakąś ideę, tylko o przemoc dla przemocy. Obserwujemy w internecie fascynację masowymi zbrodniarzami, masowymi mordercami – dodał.
„Krwawy piątek” i „krwawa szkoła”. Policja zatrzymała ponad 100 osób
Siemoniak odniósł się również do pojawiających się w internecie zapowiedzi „krwawego piątku” i „krwawej szkoły”. Jak wyjaśnił, hasła te rozpowszechniały osoby, które chciały podgrzać emocje i wywołać niepokój.
– Nie ma krwawego piątku, nie ma krwawej szkoły, nie ma żadnej akcji. Mogą być pojedyncze incydenty – powiedział, przypominając treść piątkowego komunikatu.
Czytaj więcej
Po ataku 15-letniego nożownika w szkole pod Wyszkowem na kontach młodych ludzi w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o „krwawym piątk...
Dodał, że policja zatrzymała ponad 100 osób. Pytany, czy istniało podejrzenie, że zatrzymani mogli dopuścić się podobnych czynów, odpowiedział: – Inaczej policja tych osób by nie zatrzymywała. Oczywiście zbrodnia to już najdalej idące słowo, natomiast mogły dokonać różnych działań.
Minister przyznał, że część niepokojących wpisów okazała się żartami lub próbami zwrócenia na siebie uwagi. Zapewnił jednak, że podobne zachowania będą traktowane bardzo poważnie.
Pytany o bezpieczeństwo w szkołach, odpowiedział jednoznacznie: – Polskie szkoły są bezpieczne.
Czytaj więcej
W piątek na Mazowszu 49 szkół odwołało stacjonarne zajęcia. Część z nich zostało zamkniętych, a w części przeniesiono uczniów na lekcje zdalne – do...
Zaznaczył jednocześnie, że konieczne może być zwiększenie ich ochrony. Wskazał na możliwość wzmocnienia monitoringu, kontroli dostępu do budynków i fizycznych zabezpieczeń. Decyzje w tej sprawie powinny być podejmowane przede wszystkim przez samorządy prowadzące szkoły.
– Na bezpieczeństwie na różnych polach nie należy oszczędzać – podkreślił.
Siemoniak wyraził również przekonanie, że policja zwiększy liczbę patroli w pobliżu szkół oraz współpracę z placówkami oświatowymi. Dotychczasowe działania, w które zaangażowano około 20 tys. funkcjonariuszy, określił jako rozwiązanie doraźne.
– Jestem przekonany, że policja zwiększy patrolowanie szkół i współpracę ze szkołami – powiedział.