Polska wzmacnia ochronę przejść granicznych z Ukrainą – informował przed kilkoma dniami szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, dodając, że wzmacniane są posterunki i infrastruktura wykorzystywana m.in. przez Straż Graniczną. – Czego się spodziewamy? – zapytany został w czwartek w Programie Trzecim Polskiego Radia minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

– Niestety dalszej eskalacji tej wojny hybrydowej, która ma już charakter kinetyczny, bo jeśli w polską przestrzeń powietrzną (wlatują – red.) drony czy rakiety uzbrojone, czy są rażone cele tak, że słychać to po polskiej stronie, jeżeli nad Litwą są uzbrojone drony, to ewidentnie Rosja eskaluje, więc musimy się przygotowywać – odparł.

Czytaj więcej

Gen. Roman Polko o intencjach Władimira Putina: Może przenieść walki do Polski

Radosław Sikorski zapowiada największy pakiet pomocy Ukrainie. „Ukrainie należy okazywać solidarność”

– Jeżeli państwo wysyła agenturę, która podkłada bomby, które tylko cudem nie zabijają ludzi, jeżeli wysyła się drony na lotnisko międzynarodowe, jeżeli próbuje się podpalić samoloty komercyjne, jeżeli się podpala centra handlowe, tak jak w Warszawie, jeżeli wysyła się szwadrony śmierci, które zabijają ludzi, to to nie jest jakaś dezinformacja w internecie czy próby blokad stron internetowych, tylko to są akty na pograniczu tego kryzysu i wojny hybrydowej i po prostu agresji – powiedział w wywiadzie wicepremier.

W środę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w orędziu o stanie UE zapowiedziała przyspieszenie przez Unię Europejską dostaw pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot dla Ukrainy. Czy Polska weźmie w tym udział?

– Proszę pytać Ministerstwo Obrony, natomiast przygotowujemy największy, duży pakiet pomocy Ukrainie – powiedział Radosław Sikorski, pytany o sprawę w Trójce. – Nie damy się zastraszyć. Im bardziej Rosja bombarduje Ukrainę, tym większą solidarność należy okazywać Ukrainie i Ukraińcom – przekonywał.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski

Foto: PAP/Piotr Nowak

Radosław Sikorski o rosyjskich generałach: Powinni rozumieć na co się ważą, gdy nam grożą

Minister spraw zagranicznych był też pytany o swoją niedawną wypowiedź na temat ewentualnego konfliktu Rosji z NATO. Sikorski mówił w piątek w Kijowie, że gdyby zaatakowany Sojusz „zdjął rękawice”, dość szybko pokonałby Rosję. – Jeżeli Ukraińcy byli w stanie wyłączyć połowę rosyjskich zdolności rafineryjnych w ciągu sześciu miesięcy, my moglibyśmy zrobić to w sześć tygodni i wyłączyć drugą połowę – przekonywał.

– Nie szukamy konfliktu z Rosją, to Rosja napada na swoich sąsiadów i grozi nam. Jako NATO jesteśmy sojuszem obronnym, nikogo nie zaczepiamy, ale powinniśmy znać swoją siłę – powiedział w czwartek wicepremier.

W rozmowie z radiową Trójką polityk przytoczył statystyki, według których PKB Rosji to 7,5 bln dol., zaś państw UE 30 bln, a państw NATO – 65 bln. Rosja, kontynuował Sikorski, ma mniej myśliwców (860) niż UE (1600) i NATO (4500), a także znacznie mniejsze zasoby myśliwców V generacji (40 Rosji w porównaniu z 200 UE i 1100 NATO). – Towarzyszom radzieckim, teraz rosyjskim, trzeba uświadamiać korelację sił. Oni powinni rozumieć na co się ważą, gdy nam grożą – podkreślił.

Czytaj więcej

Ławrow grozi Europie „zupełnie inną i bardzo krótką wojną”

Rosja i szantaż nuklearny. Szef MSZ komentuje słowa Nikołaja Patruszewa

– Jeśli Polska przystąpi do działań wojennych przeciwko Rosji, nasz kraj wykorzysta cały arsenał dostępnych sił i środków, a Warszawa przestanie istnieć w ciągu dwóch lub trzech dni – tak do słów Sikorskiego z Kijowa o przewadze NATO odniósł się w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika „Argumenty i Fakty” Nikołaj Patruszew, doradca Władimira Putina i były sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

– Rosyjscy generałowie grożą nam wojną atomową od 20 lat – skomentował tę wypowiedź Sikorski. Dodał, że pod względem arsenału jądrowego Rosja ma przewagę, ale trudno z tej przewagi skorzystać, o czym Kreml przekonał się na wojnie z Ukrainą. – Przecież gdyby Rosja mogła rozstrzygnąć tę wojnę szantażem nuklearnym, to już by to zrobiła – ocenił w Trójce szef MSZ.

Czytaj więcej

Polska chce przekazać Ukrainie pociski do systemu Patriot

Sikorski został też zapytany o pogląd, że niedaleko obwodu kaliningradzkiego powinny zostać przeprowadzone wspólne ćwiczenia natowskie jako demonstracja siły. – Sygnalizowanie strategiczne jest bardzo ważne, bo Rosjanie mogą ulec iluzji – takiej, która skłoniła ich do inwazji na Ukrainę – że ktoś nie będzie walczył – odparł.

– Oni zabrali na tę inwazję mundury galowe, bo myśleli, że w ciągu trzech dni wkroczą do Kijowa i tam będzie defilada, już mieli powynajmowane mieszkania w Kijowie na tę defiladę i na okupację Kijowa – kontynuował.

Czytaj więcej

Sikorski wskazał rolę Polski w zakończeniu wojny. „Nie blokujemy Ukrainy w UE”

– Trzeba Rosjanom uświadamiać zawczasu, że jeśli dokonają agresji – której nikt sobie nie życzy, przecież jesteśmy ostatni, którzy tego chcemy – to będziemy robić to, co nasi przodkowie od pokoleń, będziemy bronić polskiej wolności – oświadczył na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia Radosław Sikorski.