Historia Umara Kremlowa jest znacznie bardziej złożona niż określenie „rosyjski oligarcha bliski Władimirowi Putinowi”. W Rosji jest postacią dobrze znaną, a jego kariera jest charakterystyczna dla nowego pokolenia biznesmenów, których pozycja wyrosła w systemie Putina.
Kremlow ma kryminalną przeszłość, a jego spektakularny awans był ściśle związany z relacją z jednym z najpotężniejszych ludzi odpowiedzialnych za ochronę rosyjskiego prezydenta. Osoby z jego otoczenia przejęły kontrolę nad ponad połową legalnego rosyjskiego rynku zakładów bukmacherskich. Sam Kremlow kieruje Międzynarodowym Związkiem Boksu (IBA), prowadzi coraz ostrzejszą konfrontację z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i zbudował rozpoznawalną markę w mediach społecznościowych, gdzie promuje patriotyzm, męskość i prawosławie. Wielokrotnie publikował również agresywną retorykę wymierzoną w osoby LGBT.
Od Lutfullojewa do Kremlowa
Umar Kremlow urodził się jako Umar Lutfullojew. W 2004 r. Lutfullojew został skazany za wymuszenie, a w 2007 r. za pobicie. W marcu 2010 r., mając 28 lat, udał się do urzędu stanu cywilnego w Sierpuchowie i zmienił nazwiskona Kremlow. „Kreml” oznacza po rosyjsku właśnie „Kreml”. Kilka lat później uzyskał wyjątkowy dostęp do ludzi, których zadaniem było fizyczne strzeżenie Kremla, a w końcu także do samego Putina.
Jako młody człowiek Lutfullojew trenował boks, ale nie został gwiazdą. Zajął się natomiast biznesową stroną tego sportu. W 2015 r. założył w obwodzie moskiewskim firmę promotorską Patriot. Reprezentował rosyjskich pięściarzy, a później zaangażował się we współpracę z Royem Jonesem Jr., legendarnym amerykańskim bokserem, który zbliżał się już do końca zawodowej kariery.
Kremlow pomógł zorganizować słynne spotkanie Jonesa z Władimirem Putinem na Krymie w 2015 r., rok po rosyjskiej aneksji półwyspu. Podczas spotkania amerykański bokser poprosił Putina o rosyjskie obywatelstwo. Otrzymał je wkrótce później.
Boks nie tłumaczy jednak całego awansu Kremlowa. Kluczowa okazała się jego znajomość z Aleksiejem Rubeżnojem.
Czytaj więcej
Ślub Donalda Trumpa Jr. na Bahamach miał być kameralną uroczystością w gronie najbliższych. Według ustaleń ProPublica setki tysięcy dolarów wydatkó...
Człowiek od ochrony Putina
Rubeżnoj nie był kolejnym rosyjskim funkcjonariuszem służb. Awansował w Federalnej Służbie Ochrony (FSO), instytucji odpowiedzialnej za ochronę rosyjskiego prezydenta. W 2016 r. przejął kierownictwo Służby Ochrony Prezydenta, stając się jednym z ludzi mających najbardziej bezpośredni dostęp do Putina.
Kremlow i Rubeżnoj bardzo się do siebie zbliżyli.
Wspólnie trenowali boks, spędzali wakacje, a ich rodziny spotykały się prywatnie. Fotografie i wpisy w mediach społecznościowych dokumentowały relację, która – jak wynika z publicznie dostępnych materiałów – wykraczała daleko poza zwykłą znajomość zawodową.
Ich drogi miały się skrzyżować za pośrednictwem kolejnej charakterystycznej instytucji putinowskiej Rosji – klubu motocyklowego Nocne Wilki.
Na początku drugiej dekady XXI wieku Kremlow kupił dwa motocykle i dołączył do najbardziej znanego rosyjskiego klubu motocyklowego. Nocne Wilki, kierowane przez Aleksandra Załdostanowa, pseudonim „Chirurg”, były już wtedy czymś więcej niż klubem motocyklowym. Nawiązały wyjątkowo bliskie relacje z Kremlem. W ich wydarzeniach uczestniczyli wysocy rangą urzędnicy, a sam Putin wielokrotnie pojawiał się w ich otoczeniu.
W klubie Kremlow poznał Rubeżnoja, który również interesował się motocyklami.
To spotkanie miało okazać się jednym z najważniejszych w jego życiu.
Czytaj więcej
Nie sądzę, aby Umar Kremlow działał na własną rękę – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marek Magierowski, analityk ds. geopolityki Wirtualnej Pols...
Motocyklista stał się obrońcą prawosławia
W przemianie publicznego wizerunku Kremlowa ważną rolę odegrała również religia. Osoby, które znały go wcześniej, twierdzą, że Kremlow, urodzony w muzułmańskiej rodzinie z Tadżykistanu, radykalnie zmienił swoją publiczną tożsamość, gdy zbliżył się do środowiska FSO.
Prawosławie jest mocno zakorzenione w kulturze rosyjskich elit związanych ze służbami bezpieczeństwa. Dziś religia zajmuje ważne miejsce w starannie budowanym wizerunku Kremlowa.
Jego kanały w mediach społecznościowych wypełniają zdjęcia z cerkwi, modlitwy, święta religijne i informacje o darowiznach na cele prawosławne. Kremlow regularnie odwołuje się do Boga, rodziny i „tradycyjnych wartości”.
Jego religijność dobrze wpisuje się w język ideologiczny promowany przez Kreml w ostatniej dekadzie: zdecydowany patriotyzm, prawosławie, kult tradycyjnej rodziny oraz wrogość wobec osób LGBT.
Były niewielki promotor bokserski z kryminalną przeszłością przekształcił się w biznesmena działającego na skalę miliardowych interesów, międzynarodowego działacza sportowego, prawosławnego filantropa i publicznego rzecznika ideologii moralnej putinowskiej Rosji.
Władimir Putin i Umar Kremlew
Jak Kremlow przejął rosyjski boks
W 2016 r. rosyjski boks przeszedł zmianę warty.
Przez lata Rosyjską Federacją Bokserską kierował sojusz ludzi związanych z państwowymi służbami bezpieczeństwa i światem przestępczym. Jednym z najbardziej wpływowych patronów był Jewgienij Murow, wieloletni szef FSO. Drugim – Boris Iwaniużienkow, były minister sportu, którego rosyjskie media wielokrotnie łączyły ze światem przestępczym lat 90. Potem pojawili się nowi gracze: Aleksiej Rubeżnoj i Umar Kremlow.
Rubeżnoj został przewodniczącym rady nadzorczej federacji. Zmieniono statut tak, aby jej prezes nie był już wybierany według wcześniejszej, konkurencyjnej procedury. Kremlow, który wówczas pozostawał szerzej nieznany w świecie boksu, otrzymał możliwość kierowania organizacją.
Pod rządami Kremlowa i Rubeżnoja federacja organizowała coraz bardziej wystawne turnieje, konferencje, ceremonie i wydarzenia publiczne. Pojawili się nowi sponsorzy.
Z Rosji do światowego boksu
W 2020 r. Kremlow zainteresował się Międzynarodowym Związkiem Boksu, który wówczas funkcjonował jeszcze pod nazwą AIBA (później IBA).
Organizacja znajdowała się w chaosie. Jej prezesem był Gafur Rachimow, uzbecki biznesmen, którego amerykańskie władze od dawna oskarżały o związki z przestępczością zorganizowaną. Międzynarodowy Komitet Olimpijski ostrzegał, że przyszłość boksu na igrzyskach jest zagrożona, jeśli organizacja nie przeprowadzi reform.
AIBA tonęła w długach, mierzyła się z zarzutami korupcji i była coraz bardziej izolowana przez MKOl.
Zmiana na stanowisku prezesa dokonała się w sposób, który w Rosji Putina nie musiałby nikogo szczególnie dziwić. Ramzan Kadyrow, przywódca Czeczenii, skontaktował się z Rachimowem i zachęcił go do ustąpienia na rzecz Kremlowa. Inicjatywa miała prawdopodobnie pochodzić od Rubeżnoja.
Kremlow wygrał wybory w 2020 r., uzyskując 57 proc. głosów. Po raz kolejny przejmował organizację znajdującą się w trudnej sytuacji finansowej. I po raz kolejny pojawiły się pieniądze.
Czytaj więcej
Międzynarodowa Federacja Bokserska (IBA) kusi nagrodami i tworzy alternatywną rzeczywistość, ale naiwnych jest coraz mniej. Jej szef Umar Kremlow s...
Gazprom finansuje międzynarodowy boks
Rozwiązaniem miał być Gazprom. Rosyjski państwowy gigant energetyczny został generalnym partnerem IBA i przekazał organizacji dziesiątki milionów dolarów. Pieniądze pozwoliły Kremlowowi spłacić długi, znacząco zwiększyć nagrody i przedstawić się jako człowiek, który uratował światowy boks.
Jednocześnie organizacja stała się coraz bardziej zależna od przedsiębiorstwa, które nie jest wyłącznie korporacją, ale jednym z najważniejszych instrumentów gospodarczej i zagranicznej polityki Kremla.
Relacje między ruchem olimpijskim a IBA szybko się pogarszały. MKOl zawiesił uznanie organizacji z powodu wieloletnich zastrzeżeń dotyczących zarządzania, sędziowania, finansów i uczciwości zawodów. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. konflikt stał się otwarcie polityczny.
Kremlow zaczął przedstawiać siebie nie tylko jako działacza sportowego, ale także jako przywódcę buntu przeciwko olimpijskiemu establishmentowi. Jego głównym przeciwnikiem został ówczesny przewodniczący MKOl Thomas Bach.
Ataki Kremlowa na Bacha stawały się coraz ostrzejsze. Publicznie zarzucał władzom MKOl korupcję i niszczenie sportu. Używał języka bardziej charakterystycznego dla wiecu politycznego niż wystąpień szefa międzynarodowej federacji sportowej. W pewnym momencie określał Bacha i jego sojuszników mianem „zła”, złodziei, a w jednym z wystąpień nazwał ich „hienami”.
Spór zaczął łączyć się z jednym z ulubionych tematów kremlowskiej narracji – walką „tradycyjnych wartości” z Zachodem.
Czytaj więcej
Wpływy Umara Kremlowa to wciąż największa przeszkoda dla powrotu boksu na igrzyska olimpijskie
Konflikt z MKOl wykracza poza sport
MKOl odebrał IBA status uznanej federacji odpowiedzialnej za boks olimpijski. Działacze komitetu argumentowali, że międzynarodowy boks potrzebuje zupełnie nowej organizacji. Spór dotyczyły m.in. zdyskwalifikowania przez IBA algierskiej bokserki Imane Khelif oraz reprezentującej Tajwan Lin Yu-ting z mistrzostw świata w 2023 r., twierdząc, że nie spełniły kryteriów udziału w rywalizacji kobiet.
Stawka była wysoka. Jeśli nie udałoby się stworzyć wiarygodnego następcy IBA, boks mógł zniknąć z programu igrzysk w Los Angeles w 2028 r. Ostatecznie MKOl znalazł alternatywę. Konkurencyjna federacja World Boxing otrzymała tymczasowe uznanie, dzięki czemu boks pozostał w programie igrzysk w Los Angeles w 2028 r.
IBA Kremlowa, do tej pory bezdyskusyjny organ zarządzający światowym boksem, znalazła się poza systemem olimpijskim. Kremlow wykorzystał jednak tę izolację do budowania własnej marki politycznej.
To, co zaczęło się jako spór o regulacje w boksie, stało się czymś znacznie większym: międzynarodową kampanią dotyczącą płci, suwerenności i zachodnich instytucji.
Kremlow jako narzędzie rosyjskiej soft power
IBA pod rządami Kremlowa coraz bardziej przypomina narzędzie rosyjskiej soft power. Organizacja oferuje ogromne pule nagród, organizuje widowiskowe wydarzenia, korzysta z prywatnych odrzutowców, spotyka się z prezydentami i współpracuje z rządami.
Jednocześnie jej przekaz opiera się na suwerenności, „tradycyjnych wartościach” i sprzeciwie wobec przedstawianych jako skorumpowane zachodnich instytucji.
We wrześniu 2025 r. Donald Trump Jr. pojawił się u boku Kremlowa na wydarzeniu IBA w Stambule. Rozmawiali o boksie i zawodniczkach transpłciowych.
Niespełna rok później, jak wynika z dziennikarskiego śledztwa, Kremlow miał zapłacić setki tysięcy dolarów za część uroczystości związanych z weselem Trumpa Jr. na Bahamach.